Lekcja smarowania, czyli jak nie nabawić bobasa odparzeń

Gdy urodziłam dziecko, pamiętam, że już w szpitalu ciągle słyszałam czego to każde dziecko nie przechodzi. Jedną z tych przypadłości miały być odparzenia. Zastanawiałam się jak, u diabła, dziecko ma nabawić się odparzeń w jednorazowych pieluszkach? I co? I od pieluszek właśnie zaczął się problem.

Pieluszka pieluszce nierówna – droższa nie znaczy lepsza

Jednorazówki to zbawienie – nie wiem, w ogóle, jak nasze matki, babki i prababki radziły sobie z dziećmi. Ja bez jednorazówek wszelkiego rodzaju i cudów technologii nie wyobrażam sobie wychowywania szkrabów. Bobas wysmarował się cały marcheweczką? Ależ to nic!

Nasz wszystkorobiący automat natychmiast to upierze (na samą myśl siebie stojącej nad rzeką i piorącej dziecięce kubraczki dostaję zabawnego grymasu na twarzy). Bobas zrobił śliczną kupkę i wypełnił dom smużką fetorku? Wspaniale! Mamusia już przebiera pieluszkę, żeby nie było odparzeń. No właśnie, jak to jest, że pomimo częstych zmian pieluszek, dzieci i tak potrafią dostać odparzeń?

Wypróbowałam bardzo wiele dostępnych na rynku marek pieluch i paradoksalnie: najtańsze okazały się najlepsze, najdroższe – wręcz przeciwnie.

Pierwszy raz Lila dostała odparzeń od… Pampersów. Zawsze mi się wydawało, że na dziecku nie powinno się oszczędzać, dlatego kupowaliśmy małej oryginalne Pampersy.

Potem próbowałam innych pieluch.  Pamiętam, że nasza pani pediatra śmiała się z jednej z reklam, która zachwalała spokojny sen i suchą pupę przez 12 godzin – „Jak coś ma wytrzymać 12 godzin i nie zamoczyć dziecięcej pupy, to na pewno nie jest zdrowe” – powiadała. I rzeczywiście, oryginalne Pampersy mają specyficzny zapach, ni to ładny ni nieładny – ot chemiczny po prostu.

Któregoś razu skusiłam się na te „cudowne 12h” Pampersy w promocji i pożałowałam już po 2-3 dniach. Pełna pieluszka miała zapach tak nieznośny (i nie mam tu na myśli jej zawartości sensu stricte – bynajmniej!), że niepodobna było przebierać małej, nie wstrzymując powietrza.
Po 3 dniach odparzenia gotowe! Początkowo sądziłam, że może zbyt rzadko ją przewijam, ale raz na półtorej godziny, moim zdaniem, wystarczało w zupełności. Przyczyna tkwiła w substancji, którą nasączony był wkład pochłaniający wilgoć w pieluszce – chemiczny, nieprzyjemny zapach i niewiadomy skład podrażniły skórę mojej córki i skutecznie odstraszyły od najdroższych pieluch na rynku.

Po sprawdzeniu pieluszek Happy, Huggiesów, rossmannowych „Babydream” i biedronkowych „Dada” zostałam najwierniejszą fanką najtańszych pieluszek z biedronki. Dady nie podrażniają, bardzo dobrze chłoną, nie uczulają, kosztują niewiele i przede wszystkim nie śmierdzą chemią. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tanich pieluch, ale przekonałam się, po raz kolejny, że cena i jakość nie muszą iść w parze, a skoro zwykłe Dady nie uczuliły mi małej alergiczki, znaczy nie muszę się spinać i kupować pieluch za 50 zł od paczki.

Maści i zasypki vs goła pupa

No tak, ale co zrobić kiedy odparzenia już się pojawiły? Na rynku jest dostępna cała gama produktów przeciw odparzeniom, ale na same odparzenia kremy z marketów raczej nie pomogą. Wszystko zależy od tego, jak duża jest skala problemu: drobne odparzenie od pieluszki, czy wielki płat skóry, np. przy ząbkowaniu lub przy zbyt długim niezmienianiu pieluszki.

Asia, spełniona mama niespełna 1,5 rocznej Lilki, absolwentka UMK i agentka nieruchomości. Propaguje ideę bycia „złą mamą”, pozwalając dziecku spać z kotem w jednym łóżku, zjeść podniesione z podłogi ciastko i oglądać TV. Pisze nie tylko o blaskach, ale i licznych cieniach macierzyństwa. Zwolenniczka racjonalnego wychowywania dzieci, zgodnie z zasadą umiaru i zdrowego rozsądku. Chce pokazać, że uśmiech bobasa jest lepszym wyznacznikiem bycia dobrą mamą niż sterylne butelki i wykrochmalone bodziaki. W zabawie miłośniczka idei: brudne dziecko to szczęśliwe dziecko.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    to prawda najlepsze jest wietrzenie pupy gdy pojawią się odparzenia:) My tez używaliśmy różnych kremów przeciw odparzeniom i w awaryjnych sytuacjach najlepiej sprawdza się linomag. U nas większych problemów z odparzeniami nie było, mały nie toleruje pampersów sleep& play, dady za długo tez nie bardzo bo juz przy drugiej paczce pupa robi się odparzona , jak do tej pory najlepiej sprawdziły się huggisy

  2. anka484 anka484

    Sudocrem jest chyba najlepszym kremem sprawdzonym przeze mnie. Nie uczula łagodzi podrażnienia i jest bardzo wydajny. Polecam wszystkim mamą:)

    • Doris365 Doris365

      Ale za to jest napakowany wieloma paskudnymi składnikami. Nie tylko efekt widoczny gołym okiem jest ważny ale to co w sobie zawiera dany kosmetyk ,ponieważ wszystko to przenika przez skórę .

  3. omgdziecko omgdziecko

    Pod sposobem z mączką ziemniaczaną i krochmalem podpisuję się jak najbardziej. Co do pimafukortu to absolutnie jeśli ktoś ma jakaś resztę w apteczce to niech nie stosuje tego na dziecku! To maść która ma 2 antybiotyki przeciwgrzybicze i steryd – oczywiście dziecko może dostać grzybicy ale wtedy musi to stwierdzić lekarz. Skóra dziecka jest nawet 50 razy cieńsza niż dorosłego dlatego taki mało istototny steryd przechodzi do organizmu w o wiele większym stopniu niż u dorosłego a sterydy maja to do siebie że wpływają na wiele procesów i zaburzają gospodarkę organizmu. Dalej – stosowanie samemu tormentiolu bez nadzoru lekarza też jest niebezpieczne bo ma on w składzie kwas borny który może się w maluchu kumulować i działać toksycznie. Czasem dobrzy pediatrzy przepisują maści z kwasem bornym do zrobienia w aptece ale dobierają wtedy ilość do wieku dziecka. Ja przy odparzeniach stawiam głównie na probiotyki.

  4. Kasia12 Kasia12

    Mojemu brzdącowy pomaga krem niwea baby przeciw odparzeniom ale dziala on wlasnie profilaktycznie…raczej nie wtedy, kiedy już są one zaawansowane i mocno bolą dziecko. Ja bym się też zainteresowała maścią Linomag, a odparzenia nie powinny sie pojawiac przynajmniej moj maly po tym nie mial i ja naprawdę wszystkim szczerze polecam…..no i warto zastaowić się, czy używamy na pewno dobrych pamków, od nich też naprawdę duuużo zależy!!!

  5. Exit Exit

    A u nas pampersy białe (sensitive) to doskonały wybór, żadnych odparzen, problemów (no poza swiatowymi. wyjazdowymi odparzeniami związanymi ze zmiana diety malucha)
    Natomiast koleżanka, ktora używała zielonych pampersow, raz zakupiła białe i to był błąd, i gdzie tu ludzie logika?

  6. karma karma

    hm a moim zdaniem żadne inne pieluszki jak Dada aż tak nie śmierdzą chemią… dlatego ich nie używam bo zapach mnie odstrasza :/ a co do oparzeń to mam 3 metody – wietrzenie – mycie wodą z mydłem – Sudocrem. Po 3 dniach ani śladu po odparzeniu. Sudocrem jest niezawodny.

  7. mamaana mamaana

    U nas było dokładnie tak samo – odparzenia od pampersów. Teraz używamy dady i jest super! Paskudne odparzenia też zaleczyliśmy tormentiolem, a raczej jego odpowiednikami bez kwasu borowego (tormentalum lub maść pięciornikowa złożona ziaja) i sudocremem. Niestety są silnie wysuszające i za długo też nie można smarować. Sudocrem jest napakowany konserwantami i innymi silnymi substancjami więc też tylko od wielkiego dzwonu u nas. Kiedy nie ma odparzeń lub są niewielkie sprawda się: bepanthen, linomag, ekologiczne kremy na bazie naturalnych olejów (weleda, topfer) lub stara dobra mąka ziemniaczana. Kojący krem nivea przeciw odparzeniom też niczego sobie. Warto wiedzieć jednak, że kremy z tlenkiem cynku wysuszają skórę dziecka i też w efekcie mogą powodować odparzenia, więc nie ma co z nimi przesadzać.

  8. Baśka Baśka

    Od razu starałam się zapobiec odparzeniom skóry u dziecka , bo nie oszukujmy się sprawia to maluszkom dyskomfort. Zamiast zwykłych pampersów używałam pieluszek ekologicznych z drogerii betterland one są bardziej przepuszczalne i zrobione z lepszego materiału. I jakoś moje dzieci uniknęły nie miały tego problemu. Wietrze pupy oczywiście też coraz się odbywało.

  9. KarolinaDorosz KarolinaDorosz

    ten bebble się teraz pojawiał, jest ok bo tani a ładnie pachnie i z woskiem pszczelim

  10. gosia gosia

    Moja położna mówi, że najgorsze jest „mycie” chusteczkami nawilżanymi. One są dobre ale np podczas wyjazdu, ale na co dzień myć pupę wodą, wietrzyć i smarować linomagiem.

Zobacz również