Dziecko a pies – co każdy rodzic wiedzieć powinien

Zastanawiacie się, jakie psy są odpowiednie dla małych dzieci? Co zrobić, by pierwsze spotkanie ukochanego czworonoga z nowym członkiem rodziny było udane oraz jak połączyć obowiązki opieki nad noworodkiem z  dbaniem o potrzeby pupila, ten artykuł wyjaśni Wam wszystkie wątpliwości.

Przeczytajcie, co na temat korzyści i zagrożeń wynikających z przebywania pod jednym dachem dziecka i psa mówią dwie trenerki psów: Agnieszka Faber i Agnieszka Kaniewska ze szkoły „Dogadajcie się”.

Jakie zalety ma wychowywanie dzieci w domu, w którym mieszka pies?
Agnieszka Faber:  Niezależnie od tego, czy jest to pies czy inne zwierzę domowe (kot, chomik, świnka morska), dzieci uczą się odpowiedzialności za drugą istotę, uczą się, że zwierzę ma określone potrzeby, które należy spełniać, by było szczęśliwe i zdrowe, uczy to także wrażliwości na drugą istotę – tego, że zwierzę również czuje, ma emocje. Jednocześnie zwierzę dostarcza też wiele radości i pozytywnych przeżyć, może być kompanem zabaw, powiernikiem tajemnic, towarzyszem dnia codziennego.

Każdy z nas wspomina czasem zwierzę, z którym się wychowało, pamiętamy dokładnie, jakie było, jak wyglądało – to wszystko świadczy o tym, że te doświadczenia są ważne i cenne dla każdego człowieka.

Agnieszka Faber fot. MTrofimov

 

Podjęliśmy decyzję: chcemy mieć psa. Jaką rasę wybrać?
Agnieszka Faber: Często kierujemy się popularnością danej rasy- gdybym zapytała Panią o to, jakie rasy są teraz najbardziej popularne, z pewnością nie miałaby Pani problemu z nazwaniem kilku z nich – byłyby to prawdopodobnie labradory, Yorkshire terriery, golden retrievery czy beagle.

Zanim jednak kupimy psa którejś z tych właśnie ras, weźmy pod uwagę to, jakie są to psy i do czego zostały wyhodowane.

Beagle to psy myśliwskie, podobnie jak retrievery, psy, które mają duże potrzeby aktywności fizycznej, stymulacji umysłowej, pracy z człowiekiem. Małe Yorki, które mieszczą nam się na rękach nie zostały do tego wyhodowane – to małe teriery, wykorzystywane niegdyś do tępienia gryzoni. Wspominam o tym dlatego, że właśnie z tym pierwotnym przeznaczeniem psa wiążą się cechy charakteru, które uwidoczniają się w ich zachowaniu – retrievery jako psy aportujące mają potrzebę noszenia przedmiotów (tak jak w przeszłości do przynoszenia myśliwym kaczek z wody), potrzebę węszenia, poznawania nowych przestrzeni, pływania itp., Yorki zaś, jako przedstawiciele terierów będą charakteryzowały się czujnością (ujawniającą się często w szczekliwości), dużą aktywnością, a także potrzebą aktywności fizycznej.

O każdej z ponad 400 ras można wiele powiedzieć. Zanim zdecydujemy się właśnie na tego przedstawiciela rasy, poczytajmy na ten temat. Unikniemy dzięki temu rozczarowania i zdziwienia, gdy okaże się, że pies znudzony wiecznym przebywaniem jedynie w ogrodzie reorganizuje nam tę przestrzeń lub też, że wybrany border collie zagania nasze dzieci i podszczypuje je za nogawki niczym owce na pastwisku.

Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jaką rasę powinniśmy wybrać, ale pewne jest, że staranne przygotowanie się do przyjęcia psa zaprocentuje w przyszłości.

A wygląd psa? Większość osób właśnie na tej podstawie podejmuje decyzję…
Agnieszka Faber: W wyborze rasy nie kierujmy się jedynie wyglądem – oczywiście, że jest on ważny, bo chcemy mieć psa, który będzie nam się podobał, jednak niech to będzie kwestia drugorzędna, a decyzja o wyborze psa o konkretnym wyglądzie będzie poprzedzona myśleniem na temat tego, czy mamy czas i chęci, by zająć się pielęgnowaniem bujnej szaty pupila, a także – naszych dywanów w okresie lnienia zwierzaka.

Wybierając psa weźmy pod uwagę:

  • w zakresie wyboru rasy – to, do czego dana rasa była kiedyś stworzona
  • nasz tryb życia- np. to, czy jesteśmy osobami aktywnie spędzającymi czas, czy też wręcz przeciwnie
  • wygląd psa – a co za tym idzie kwestię chociażby pielęgnacji szaty pupila.

A co z adopcją psa? Rozważać, jeśli w domu mamy małe dziecko?
Agnieszka Faber : Oczywiście, że rozważać. Na nowe domy czekają tysiące psów, szczeniąt, młodych, starszych, rasowych i nierasowych, oddanych czy porzuconych. Pokutuje wciąż mit, że psy ze schronisk to zawsze psy trudne, „po przejściach”, agresywne, lękliwe, takie, które nie przywiążą się do nowej rodziny. Jednak fakty i doświadczenia osób, które zdecydowały się na ten krok, temu przeczą. Odpowiedzialne osoby zaangażowane w proces adopcji psów pomogą nam dobrać psa, biorąc pod uwagę skład naszej rodziny, nasz tryb życia, doświadczenia psa przeznaczonego do adopcji, co znacznie ograniczy ryzyko, że ten wybór będzie nietrafiony. Adopcja psa zawsze ma też ogromny walor edukacyjny dla naszych dzieci, a obecnie za sprawą wielu fundacji, stowarzyszeń czy prywatnych osób zajmujących się pomocą zwierzętom, możemy naprawdę dobrać psa odpowiedniego dla właśnie naszej rodziny, który będzie świetnym towarzyszem dnia codziennego.

Porozmawiajmy o bezpieczeństwie… Czy pozwalać dwulatkowi głaskać napotkane podczas spaceru psy? Czy ufać zapewnieniom, że „pies nie gryzie”? Jak zachować tu zdrowy rozsądek? Jak nauczyć malucha zasad zachowania się w pobliżu psa?
Agnieszka Faber: Niezależnie od tego, ile lat ma nasza pociecha, z pewnością nie należy pozwalać na głaskanie napotkanych psów, w żadnej sytuacji. Tu znów my, jako osoby dorosłe powinniśmy wykazać się rozsądkiem i rozwagą. Warto już od najmłodszych lat uczyć dziecko i trenować z nim spokojne podchodzenie do osób z psami (zamiast podbiegania i zalewania ich czułością) oraz, co ważne – pytanie o zgodę właściciela, zanim pozwolimy na przywitanie z psem. Właściciel psa ma prawo odmówić i nie powinno to wzbudzać w nas negatywnych emocji – to on najlepiej wie, czy pies może zostać pogłaskany. Warto też przygotować dziecko na ewentualną odmowę i wytłumaczyć mu, jakie mogą być tego powody – to, że piesek może gorzej się czuć, być chory, może też po prostu nie lubić kontaktu z obcymi osobami.

Jeśli zaś właściciel wyrazi zgodę na kontakt dziecka z psem, przekażmy dziecku wiedzę na temat tego, jak najlepiej to zrobić, by pies czuł się w tej sytuacji równie komfortowo – pozwólmy psu do nas podejść, obwąchać nas, dorosła osoba może kucnąć, by pies poczuł się pewniej. Ważne jest również to, jak głaszczemy psa, zarówno my, jak i dziecko – unikajmy głaskania po głowie, które często przypomina klepanie i nijak ma się do przywitania z punktu widzenia psa – jest dla niego po prostu nieprzyjemne. Nawet jeśli pies głaskany jest tak przez właściciela i jego rodzinę, to nie można porównywać tego do kontaktu z zupełnie obcymi osobami, jakimi jesteśmy, podchodząc do psa, którego nie znamy.

Nauczmy dziecko także zachowania się w obecności psów naszej rodziny czy znajomych, które odwiedzamy w ich domach – uczulmy je na to, by nie podchodziło do psa, który odpoczywa, śpi, bawi się, je, a zamiast tego ćwiczmy wołanie psa po imieniu czy zachęcanie go, by do nas podszedł.  Pamiętajmy zawsze o tym, że tragiczne wypadki z udziałem dzieci i psów zawsze są winą człowieka – tego, który nie zadbał o edukację dziecka, czy tego, który jako właściciel nie zna swojego psa (pozwala dzieciom robić z psem co tylko chcą czy też nie pilnuje go i nie dba o niego). Kontakty dziecka z psem są jak najbardziej wskazane i korzystne, dlatego nie unikajmy ich i nie twórzmy świata bez psów, zakazując kontaktów z nimi. Po prostu zanim do nich dojdzie, zawsze poszukajmy właściciela psa i nawiążmy najpierw z nim rozmowę, a potem tak zaaranżujmy sytuację, by była bezpieczna i przyjemna dla obu stron.

Agnieszka Kaniewska fot. TWrzosek

Jak przygotować psa na powiększenie się rodziny? Co należy zrobić, by po porodzie dziecko było bezpieczne?
Agnieszka Kaniewska: Jeśli chcemy uniknąć problemów na linii pies-dziecko, zacznijmy od zrozumienia, skąd takowe mogą się brać. Przyjście na świat dziecka wiąże się z wieloma zmianami w życiu psa, a psy lubią stałe zasady, rytuały. Na przykład pies piszczy pod drzwiami – natychmiast ktoś z nim wybiega na spacer, jeśli pies ociera się o nas – zwykle zostaje pogłaskany. Natomiast kiedy przychodzi na świat dziecko, wiele rzeczy przestawia się do góry nogami, a wtedy psa ogarnia smutek, złość lub frustracja, że nagle ten piękny świat runął. Jeśli nie chcemy, by pies w momencie przyjścia dziecka na świat czuł się źle, osamotniony, odrzucony możemy temu zapobiec. Jak?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Yulia Yulia

    W naszym domu przed urodzinami córki mieszkał z nami wspaniały super przyjaciel, który niestety nie dożył spotkania z córką, był to mieszaniec bernardyna z malamutem-wielkie poczciwe bydle. Wiedzieliśmy, że chcemy, aby mała wychowywała się z psem, jednak zdecydowaliśmy się na Shih tzu-malutką rasę. Początki były trudne, bo mała budziła się do karmienia a w tym samym momencie pies zaczynał piszczeć „na siusiu”. Na szczęście jakoś to wszystko ogarnęliśmy, co prawda pies nie nauczył się żadnych sztuczek, poza podawaniem łapy, bo po prostu nie miałam czasu zajmować się obojgiem. Jednak jesteśmy bardzo zadowoleni z nici przyjaźni jaka między nimi nastała. Oczywiście zdarzają się momenty „małej grozy”-kiedy córka wyjada karmę z psiej miski, albo pies podbiera jej biszkopty, ale nie panikujemy. Naprawdę świetna rasa.
    P.S. Shih tzu można spokojnie zabrać do sklepu na zakupy, z powodzeniem mieści się w koszyku pod wózkiem:)

    • kinga kinga

      pieski są świetne, ale rzeczywiście, gdy rodzi się noworodek, to bywa różnie…:)

  2. Ela Maślanka Ela Maślanka

    Doskonały artykuł. Temat bardzo mi bliski, zgadzam się ze wszystkim co w nim napisano. Każdy kto ma psa i małe dziecko, powinien nauczyć się go na pamięć!

    • Dorota Dorota

      Zgadzam się w pełni, Bohaterki Wywiadu wyjaśniły wszystko perfekcyjnie. Nic dziwnego, pasję i miłość do zwierząt można „wyczuć” z daleka ;)

  3. aguska aguska

    Nasz piesek był mocno zazdrosny o córeczkę, po dwóch miesiącach wszystko się unormowało. Wcześniej był naszym oczkiem w głowie. Później gdy zobaczyłam, że w piesku nie ma życia, gdy odkładałam dziecko do łóżeczka, jego brałam na kolana i głaskałam. Pies też potrzebuje naszej uwagi i zrozumienia.

  4. N. N.

    Świetny artykuł! Bardzo Wam za niego dziękuję. Jak już pisałam u siebie mam 2 psy jeden z anielską cierpliwością drugi nie miał styczności z dziećmi więc nie wiemy jaka będzie reakcja. Pokażę ten artykuł bliskim by wiedzieli co i jak.

    • sosrodzice sosrodzice

      N – super, pomysł z pokazaniem artykułu bardzo nam się podoba :)

  5. anka anka

    ja mam moja labradorke juz dlugo jeszcze zanim urodzil sie moj skarb a gdy wrocilam ze szpitala z malenstwem cieszyla sie bardzo i mimo ze minelo 8 miesiecy caly czas go pilnuje nie odpuszcze mojego skarba na krok moja kochana sunia

    • Rodzynek Rodzynek

      Spanielka – zazdrośnica. Miała kilka trudnych dni, kiedy w domu pojawiło się dziecko, ale teraz Fifi i Nadia żyją w pełnej symbiozie.

  6. Kinga Kinga

    Bardzo ciekawy artykuł. Godny polecenia i przeczytania.

  7. Justyna Justyna

    Ja mam psa rasy Juck Russell 2 lata ktory szczeka bardzo duzo. Za 5 tygodni mam termin porodu i sie obawaiam, ze jego szczekanie bedzie duzym problemem.

Zobacz również