Dziecięcy strach przed umieraniem – każde dziecko przechodzi ten etap

„Mamusiu, nawet wtedy, gdy umrzesz, nadal będę Cię kochać” – usłyszałam wczoraj przy kolacji od niespełna czteroipółletniej córki. W pierwszym odruchu znieruchomiałam, ale szybko powróciłam do przeżuwania kanapki, zastanawiając się co odpowiedzieć, czy w ogóle coś mówić.. Po chwili spojrzałam na córkę i powiedziałam „Mam zamiar jeszcze długo żyć. Chciałabym zobaczyć, jak kończysz szkołę, decydujesz, kim chcesz być w przyszłości, być może wychodzisz za mąż i rodzisz dzieci.”

Obawy dotyczące własnej śmiertelności

lek przed smierciaDzieci około pięcioletnie zaczynają wykazywać obawy dotyczące własnej śmiertelności. Każdy maluch dotrze do tego punktu, jednak dokładny czas i okoliczności, kiedy to się stanie, są bardzo indywidualne.

Proces ten może przejść łagodnie i szybko lub trwać przez kilka tygodni, kiedy dzieci uświadamiają sobie, że nikt nie żyje wiecznie, że kiedyś odejdą najbliżsi, najbardziej kochane osoby, że w końcu umrą one same.

Rozmowy o śmierci z dzieckiem są trudne (przeczytaj więcej). Głównie dlatego, że sami nie mamy wiedzy dotyczącej śmierci aż do chwili, kiedy umieramy. Nie możemy być w tym temacie ekspertem.

Dlatego przedstawianie własnych przekonań, obaw oraz niepewności może być dla nas smutne i w pewnym sensie nas dorosłe osoby przerastać. Trzeba zrobić to w taki sposób, by być rzetelnym, mówić prawdę, nieprzypadkowo, ale tak, by była ona do przyjęcia przez dziecko.

Co powiedzieć, gdy dziecko obawia się śmierci?

Nie mogłam powiedzieć, że córka nie umrze. To byłaby nieprawda. Jedyne, co mogłam powiedzieć to, że jest zdrowa i razem z jej tatą robimy wszystko, by żyła długo i szczęśliwe.

Mogłam jej powiedzieć, że jestem niemal pewna, że nie umrze w najbliższym czasie, że jest jeszcze wiele pięknych chwil, które musimy razem przeżyć. Na koniec powiedziałam jej, że bardzo ją kocham i jestem bardzo szczęśliwa, że ją urodziłam i że jest moją córką.

Rozmowa i moje odpowiedzi najwidoczniej podziałały, bo córka się przytuliła i uśmiechnęła promiennie. Nie sądzę, że temat został wyczerpany, ale na tę chwilę myślę, że ciekawość dziecka została zaspokojona.

Lęk przed śmiercią to szczególny rodzaj lęku separacyjnego

Lęk przed śmiercią kogoś z rodziny jest szczególnym rodzajem lęku separacyjnego. Dzieci poniżej szóstego roku życia mają niejasny obraz śmierci. Nie są w stanie do końca zrozumieć, że jest to proces nieodwracalny. Problem ten może być w umyśle dziecka bardziej przygnębiające, jeśli maluch słyszał eufemistyczne określenia śmierci – „ktoś odszedł”, „straciliśmy go”. Słysząc takie komunikaty, dziecko może sobie tłumaczyć to w ten sposób, że skoro ktoś odszedł, to może wrócić, a jeśli straciliśmy kogoś, to możemy go odnaleźć. Dlatego rozmawiając z dzieckiem o śmierci, trzeba być konkretnym i jednoznacznym, by nie pozostawiać maluchowi miejsca na domysły. Jak to robić? Przeczytaj.

W wieku szkolnym dzieci zazwyczaj już dość dobrze rozumieją idee umierania. Jednak nadal mogą w kółko zadawać te same pytania, nie dlatego, że nie słuchają, co się do nich mówi, ale dlatego, że jest im trudno pewne rzeczy zrozumieć. W tym wieku dobrze przekazać dziecku informacje dotyczące naszych przekonań o tym, co się dzieje lub nie dzieje z człowiekiem po śmierci.

Dorota, mama pięcioletniej Oliwii i dwuipółletniej Paulinki, orędowniczka zdrowego rozsądku w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Dzieci są tylko dziećmi. Mają prawo do gorszych dni. Tak jak ich rodzice. Uwielbia wspólne chwile z mężem i córkami. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.