Długie karmienie piersią – czy na pewno takie dobre?

Amanda Hurst 29-latka karmiąca 5-letniego syna

Długie karmienie piersią dla jednych może oznaczać pół roku, dla innych rok, dla jeszcze innych cztery lata. To, co dla jednej grupy jest normą, dla drugiej: oznacza delikatnie mówiąc przekroczenie pewnych granic. Są mamy, które za naturalne uznają przystawianie do piersi kilkumiesięcznego niemowlaka, są też takie, które w ten sposób karmią także przedszkolaka. Nie brak również wizytówek laktacyjnych historii trwających nawet osiem lat. Są głosy oburzenia, że karmienie piersią to czynność intymna i obnoszenie się z nią jest niesmaczne. Z drugiej strony słychać zapewnienia, że jako ludzie jesteśmy ssakami i pewne zachowania są normą, a Ci co się oburzają, to sfrustrowani rodzice, którzy nie mieli okazji karmić swoich dzieci piersią.

Długie karmienie piersią na świecie

W wielu krajach długie karmienie piersią jest wybierane jako naturalne, bo jest ekonomiczne i tanie. W ten sposób pokarm przekazuje się najdłużej tam, gdzie panuje głód lub trudne warunki sanitarne. Istnieje problem z wysokim ryzykiem zatrucia oraz kłopot z przechowywaniem żywności w odpowiednich warunkach. Dla mam w takich rejonach świata karmienie dzieci przez cztery lata a nawet dłużej jest sposobem na danie potomstwu wartości odżywczych, których nie mogłyby one otrzymać w inny sposób. Karmią piersią, by dzieci mogły przeżyć. Rzadziej dlatego, że same tego chcą.

W Polsce, gdzie warunki sanitarne są dobre i nie ma problemu z dostępem do pokarmu, mamy mogą karmić tak długo, jak uważają za słuszne. Większość lekarzy twierdzi, że nie ma górnej granicy wieku. Niektórzy jednak podkreślają, że granica trzech lat powinna być ostateczną. Tak naprawdę trudno liczyć na jednoznaczny osąd i zgodność w tym temacie.

Niektórzy lekarze, zapytani prywatnie dają inne odpowiedzi, niż oficjalnie. Także dlatego, że obawiają się przyznać, że karmienie piersią czterolatka uważają za niepokojące. Przewidują, że ich zdanie zostanie źle odebrane, co może zostać uznane za kontrowersyjne dla mam zasypywanych informacjami, że w kwestii karmienia piersią należy im pozostawić dowolność.

Tymczasem wydaje się, że na zdrowy rozum karmić piersią też można za długo…i czasami pozostawiając dziecku decyzję, jak długo będzie ono trwało, można nie doczekać się chwili, kiedy pierś stanie się nieatrakcyjna. Tak jak w przypadku już sławnego przykładu karmienia piersią ośmiolatki (zobacz tutaj).

Mama ma głos

Do Redakcji przyszła wiadomość od Kamili, która bardzo prosiła o podjęcie tematu długiego karmienia piersią. O to jego fragment:

Wypowiem się jako mama która karmiła piersią przez dziewięć miesięcy. Moją „mleczną drogę” wspominam jako czas pięknego zacieśniania więzi. Gdy córka miała kilka miesięcy, była ona naturalna, pozwalała dać miłość, pokarm, a nam obu sprawiała ona przyjemność. Jednak wraz z wprowadzaniem dodatkowych pokarmów po ukończeniu szóstego miesiąca życia i coraz większą ciekawością córki, przystawianie do piersi coraz większego dziecka i coraz cięższego wydawało mi się mało naturalne. Wewnętrznie czułam, że wystarczy. Nie chciałam, by dziecko zaczęło chodzić i publicznie odsłaniało mi pierś – a takich scen widziałam wiele: całkiem przypadkiem w parku, na spacerze, czy na rodzinnych spotkaniach.

Choć odstawienie od piersi nie obyło się bez protestów, wystarczyła jedna bezsenna dla naszej trójki noc, by córka zaakceptowała sytuację. Tyle także wystarczyło, byśmy w końcu wszyscy się wyspali i od dnia porodu mogli docenić możliwość przespania całej nocy na nowo…Jednak nie chodzi tutaj tylko o mnie, ale o to, że dzisiaj nie można złego słowa powiedzieć na kobiety, które karmią piersią pięciolatki. Matko! Przecież to już duże dzieci! Dla mnie to choroba. Rozumiem osoby, które są w stanie oskarżyć je o molestowanie i nadużycie seksualne. Mam świadomość tego, co piszę i wierzę, że jest sporo osób, które myślą podobnie, ale boją się do tego przyznać.

Publiczne karmienie „dużych dzieci”

Dojrzałe, świadome osoby rzadko mają problem z publicznym karmieniem piersią niemowlaka. Sytuacja trochę się komplikuje, gdy w ten sposób karmi się dwulatka, trzylatka, a nawet starsze dziecko. Dla wielu taka scenka w parku wydaje się nienaturalna, a nawet niesmaczna.

Ich argumentacja pod pewnymi względami jest logiczna. Jeśli bowiem dziecko ma kilka lat, może bez problemu napić się z kubeczka, zjeść jabłko, zamiast rozkładając się na ławce, zajmować ją w pełni, leżąc przy piersi. Gdyby takie sceny zamykałyby się w czterech ścianach domu, pewnie negatywnych głosów nie byłoby tak wiele.

Okładka Time’a

Tymczasem dzisiaj mamy karmiące kilkulatków robią sobie zdjęcia, często dodatkowo prowokując wyzywającymi pozami (lub namówione do tego, by w ten sposób dać się sfotografować – sławna już okładka ” Time’a”). Przystawiają „duże” dzieci na sesjach zdjęciowych. Chcą pokazać, że to, co robią, jest naturalne. Jednak w opinii wielu osób osiągają efekt odwrotny do zamierzonego. Czytając komentarze pod artykułami i fotoreportażami dotyczącymi długiego karmienia piersią, można spotkać się z przekonaniem, że niedługo w ten sposób będzie się zaznajamiać społeczeństwo z aktem urodzin, pozwalając na oglądanie go zawsze i wszędzie, by później za całkiem naturalne uznawać inne akty fizjologiczne. Przesada? Czy może jednak pęd do naturalności wykracza poza pewne granice, wypracowane przez wieki przez kolejne pokolenia?

W temacie tym, jak w każdym innym, chyba należałoby zachować umiar. Nikt przecież nie broni długiego karmienia piersią, jednak czy aby na pewno pięciolatek musi być karmiony piersią publicznie? Czy mamy muszą odkrywać w sobie misję uświadamiania społeczeństwa? To chyba nie najlepsza droga, by próbować przekonać do swoich racji. Słusznie będzie ona wywoływać bowiem zbyt wiele wzburzenia i skrajnych emocji.

Długie karmienie piersią jest naturalne? To zależy dla kogo…

Dla rodziców, którzy mają jeszcze świeżo w pamięci rozkosznego noworodka dwulatek może nadal być małym dzieckiem, który wymaga tej jedynej w swoim rodzaju bliskości. Natomiast dla osób obserwujących scenę karmienia piersią nie tylko biegającego, ale i skaczącego i sporo mówiącego dziecka w parku ten sam dwulatek już małym dzieckiem nie jest, a sam widok prawie stucentymetrowego malucha przy piersi wydaje się nienaturalny…

Nie dłużej niż do 12 miesiąca życia!

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka oraz utrzymanie go do drugiego roku życia dziecka, a nawet dłużej, wprowadzając od szóstego miesiąca życia dziecka również karmienie dodatkowe.

Z kolei Amerykańska Akademia Pediatrii mówi o karmieniu piersią do szóstego miesiąca życia dziecka oraz utrzymania go co najmniej do dwunastego miesiąca życia dziecka lub dłużej. A co mówi rzeczywistość? Jak to wygląda w prawdziwym, realnym życiu?

W Polsce ok. 3 procent mam w ogóle nie rozpoczyna karmienia piersią, te które karmią, bywa że karmią do drugiego, trzeciego, a nawet czwartego roku życia dziecka.

Jako logopeda zachęcam mamy do karmienia piersią, bo uważam, że warto z wielu powodów, ale nie dłużej niż do 12 miesiąca życia dziecka. Roczny maluch to dziecko, które rozpoczyna przygodę z chodzeniem,  ale również bardzo dobrze już siedzi w krzesełku, a także ma kilka zębów. Jeżeli pojawiają się zęby, to dla rodziców powinien być to sygnał, by zastąpić papki twardszymi pokarmami, z którymi dziecko bez problemu sobie poradzi.

Już Ok. 7 – 8 miesiąca życia dziecka pojawia się odruch żucia, więc tak naprawdę już od tego momentu dziecko jest gotowe na „inne” jedzenie, na inną fakturę, konsystencję pokarmów. Tak jak podkreślałam to wiele razy te same mięśnie, które odpowiadają za jedzenie odpowiadają również za mówienie, czyli mówiąc i jedząc używamy tych samych mięśni. Jeżeli dziecko ma trzy lata i większość czasu spędza przy piersi, to jego aparat mowy nie będzie tako samo sprawny jak dziecka, które od 12 miesiąca swojego życia żuje i gryzie przeróżne pokarmy! Dlatego roczne, a już na pewno dwuletnie czy trzyletnie dziecko powinno mieć swoje krzesełko, swoje miejsce przy stole i powinno jadać posiłki (dostosowane oczywiście do swojego rozwoju i swoich możliwości), gryząc je, wspólnie z innymi członkami rodziny.

Dagmara KalczyńskaDagmara Kalczyńska – pedagog-logopeda, spec. resocjalizacji i profilaktyki społecznej, logorytmik, terapeutka karmienia dzieci, terapeutka dysleksji. Autorka artykułów na temat wychowania i rozwoju dzieci, ekspert na portalach dla rodziców. Doświadczony wychowawca kolonijny. Członek Polskiego Towarzystwa Logopedycznego. Prowadząca warsztaty dla rodziców (także tych dopiero spodziewających się dziecka) i nauczycieli dotyczące zagadnień wychowawczo – logopedycznych. Obecnie jej praca związana jest głównie z dziećmi do 3 r.ż., mającymi przeróżne problemy rozwojowe (terapeuta mowy) oraz poradnictwem pedagogiczno - logopedycznym. Przeciwniczka smoczków i kubków niekapków. Miłośniczka długich podróży samochodem, polskiego morza, książek, dobrego jedzenia i snu. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z bogatą ofertą logopedyczno - pedagogiczną na mojej stronie www.pedagog-logopeda.pl. ! Dagmara Kalczyńska

Dorota, mama pięcioletniej Oliwii i dwuipółletniej Paulinki, orędowniczka zdrowego rozsądku w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Dzieci są tylko dziećmi. Mają prawo do gorszych dni. Tak jak ich rodzice. Uwielbia wspólne chwile z mężem i córkami. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. anusia12346 anusia12346

    ja karmiłam starszego 6miesięcy młodszego od początku butelką do roku myśle że ok jeśli się karmi ale nie dłuzej przerazałam się wczoraj oglądałąm program zagraniczny gdzie kobieta karmiła 9letnią córkę dla mnie masakra

  2. kinia kinia

    mi pediatra nakazał karmienie do dwóch lat, patrząc na mnie długo i dając wykład, dlaczego muszę być dobrą mamą. nie wspominając, że to mężczyzna, bardzo mnie wkurzyło takie podejście. Nie zapytał, jak mi się karmi, czy nam to odpowiada. powiedział co MAM robić. takie uogólnianie mnie wkurza

    • prac124 prac124

      Dlaczego Cię wkurza? Przecież poszłaś do pediatry (nie on przyszedł do Ciebie) żeby się dowiedzieć, co on ma na ten temat do powiedzenia. Powiedział ci szereg zaleceń, a Ciebie to wkurza. Coś nienormalnego. Twój mąż też musi mówić i robić tylko to, czego Ty oczekujesz?

      • Dominiczka Dominiczka

        Ale kinia wcale nie napisała, że poszła się dowiedzieć co myśli o karmieniu pediatra, być może była to zwykla wizyta kontrolna. Z reszta to indywidualna sprawa matki ile chce i ile może karmić.

  3. mama kasi mama kasi

    dla mnie długie karmienie piersią to niewolnictwo…to robienie z siebie superheromother, która własne potrzeby odstawia na bok, bo dziecko chce „cycy”. to próba zatrzymania czasu, żeby mieć dziecko obok siebie, wydłużając mu dzieciństwo w niewyobrażalny sposób. całkowicie bez sensu. i dla mnie nie jest to w ogóle naturalne

    • Wioleta Wioleta

      mamo kasi rozumiem, że nie karmiłas swojego dziecka piersią bo było to dla ciebie nienaturalne, zaś karmienie butelką jest w 100% naturalne?:)
      Ja karmiłam piersią ( zostałam niewolnicą – jak twierdzisz) tylko jakoś tak nigdy nie odstawialam swoich potrzeb na bok, zawsze miałam czas dla siebie ( fryzjer, kosmetyczka, spotkania z kolezankami) Właściwie to teraz kiedy już od jakiegos czasu nie podaje synowi piersi brakuje mi czasu dla siebie, bo wolę np. usiąść i pobawic sie z nim. Oczywiscie szanuję Twoja wypowiedź, bo masz prawo do własnego zdania ale uwierz mi dla niektórych matek karmienie piersią jest niezwykłym doswiadczeniem.

      • mama kasi mama kasi

        Wioleto, zle mnie zrozumiałaś. karmiłam i karmienie MAŁEGO dziecka uważam za naturalne. Jednak już kilkulatek to dla mnie przesada…Mama już jakiś mentalny problem, żeby zrozumieć karmienie dwulatka piersią. Jednak tego jakoś szczególnie nie potępiam. Rzeczywiście jednak granica 3 lat to dla mnie już ostateczność. I nie chciałabym tłumaczyć swojej córce, co robi pani karmiąca czterolatka na placu zabaw…

        • Justka Justka

          A co zlego w powiedzeniu corce ze tamta mama karmi piersia?

        • prac124 prac124

          To proste. Daje mu jeść i to posiłek najlepszy na świecie dla dziecka.
          Nie boisz się, że Twoje dziecko karmione mlekiem krowy zacznie muuuuczeć?

          • Dominiczka Dominiczka

            Jakoś krowy i inne ssaki nie karmią swoich dzieci 6 lat. Bo to nie jest naturalne.

            • Sonia Sonia

              Dokładnie! Zgadzam się w 100%

            • Emka Emka

              Krowa nie dożywa setki… inne ssaki też chyba mają odmienny od ludzkiego cykl życia hmm??

  4. wiola wiola

    Obecnie karmie piersią czwarte dziecko. Nie potępiam długiego karmienia piersią ani tez matek karmiących butelką, nasze dzieci, nasz wybór i moim zdaniem nic nikomu do tego. Starszych synów karmiłam piersią dotąd dopóki sami tego chcieli, czyli żadnego nie dłużej niż półtora roku. Sami zrezygnowali z piersi nie budząc się w nocy i tak zakończyła się ich przygoda z cycem. Córka ma 13 miesięcy, bywają dni, że ssie tylko 2 razy w nocy a bywa, że 5 razy w ciągu doby. Na razie nie planuję zakończenia karmienia, mam nadzieję, że będzie tak jak z jej starszymi braćmi, czas pokaże.

  5. JotKa JotKa

    „Jeżeli dziecko ma trzy lata i większość czasu spędza przy piersi”
    Co ozn według Pani „większość czasu”? Przecież to jasne, że trzylatka karmi się również innymi pokarmami i to one stanowią większą część jego diety. Jeśli do tego od czasu do czasu(np. dwa razy dziennie) jest przystawione do piersi – nic złego ten fakt „aparatowi mowy” nie wyrządzi. Jako psycholog spotkałam się z wieloma przypadkami karmienia piersią dzieci do 3/4 roku życia i uważam ten fakt za zupełnie naturalny a dzieci te były rozwinięte jak najbardziej prawidłowo pod każdym względem

    • Cina Cina

      Popieram, popieram, popieram!

    • gacinek gacinek

      znam chłopca który był karmiony ponad 2 lata teraz ma 6 matka sama mówi że chłopak pamieta to że był karmiony piersia i nawet jak przez przypadek zobaczy gołe cycki w telewizji to jest to dla niego naturalne… moje pytanie brzmi co będzie jak będzie miał 20 – 30 lat? jaki bedzie miało to wpływ na jego seksualność i postrzeganie kobiet? moim zdaniem egoizm matek tak naprawde przysłania zdrowy rozsądek!

      • moniowiec moniowiec

        to chyba dobrze, że dziecko i dorosły traktuje piersi kobiece jak coś tak normalnego jak usta. Dla mnie widok zażenowanego widokiem gołego cycka dziecka jest dziwny. Sama pamiętam zdziwienie jak pierwszy raz jako dziecko widziałam karmiącą niemowlę kobietę. Zdziwienie! A przecież powinno być to dla mnie normalne, prawda? Potem, jak z piersi robi się tabu, dzieci przekazują dalej nieprawdziwy stereotyp „matki karmiącej, z wywalonym cycem”, bo piersi kojarzą się tylko z filmami porno, czymś zakazanym…

      • agnieszka agnieszka

        Tak, najnormalniej byłoby gdyby się na widok tego cycka podniecił. Ludzie niestety przenoszą własne zabobony i problemy psychuiczne na dzieci, a jak ktoś ich nie ma, to od razu ejst dla nich nienormalne.

      • prac124 prac124

        Solidarność jajników się odezwała. Biedne kobiety, bo ich główny wabik będzie słabiej oddziaływał. Ojejej.
        To źle, że że u 6-latka obnażony tors nie wzbudza innych skojarzeń? Jeżeli masz cokolwiek pod fryzurą, to spróbuj użyć. Nie bój się. Nie boli.
        Gdyby nie wyobraźnia u mężczyzny, żadna kobieta nie miałaby szans zainteresować sobą. Żadne sztuczki by nie pomogły.

      • Aga Aga

        Jezu….Czy te wszystkie matki nie myślą o tym, ze potem jak te dzieci będą dorosłe i dowiedzą się ze jak miały 4 lata i ciągnęły cyca to będzie im po prostu wstyd? Nie chciałabym zobaczyć takiego zdjęcia ze sobą.

    • sylwia sylwia

      100 % prawdy….

  6. JotKa JotKa

    A w sprawie długie karmienia piersią (mam tu na myśli 5,6 latki a nawet dzieci starsze) to uważam, że jest to już pewnego rodzaju nadużycie więzi łączącej dziecko i matkę i należałoby dowiedzieć się z jakich przyczyn ta uparcie trzyma się karmienia. Może przedłużające się karmienie ma jej zastąpić np. fakt, iż nie będzie posiadać więcej dzieci, lub ma problemy z wytworzeniem innej, dojrzalszej więzi z dzieckiem. Myślę, że każdy przypadek takiego karmienia należałoby traktować osobno i z wielką delikatnością. Karmienie piersią do 2/3 roku życia uważam za naturalne a wręcz polecane w przypadku np. wcześniaków, niejadków, dzieci chorowitych i słabszych. Swoją córkę karmiłam 15 miesięcy i sama zrezygnowała – nie miałam z tym żadnych problemów. Po prostu należy dbać o wytworzenie prawidłowej więzi z dzieckiem również na innych polach.

    • Dominika Dominika

      Ksawerek ma prawie 11 miesięcy nadal karmię piersią i mam zamiar napewno do roczku uciągnąć, jeśli będzie tego potrzebował nawet do 2 roku życia choć nie dłużej, nie ułatwi mi tego powrót na weekendowe zajęcia ale spróbujemy

      • Agsta Agsta

        Proszę sie nie martwić, z powodzeniem karmiłam 1,5 rocznego syna po powrocie do pracy- rano i wieczorem. Zdarzyło sie także kilka 3dniowych delegacji. Sam odszedł od piersi niedługo przed 3. urodzinami.

    • Wioleta Wioleta

      Jotka ja również sie z Tobą zgodzę, ze 3 latek raczej nie siedzi przy piersi non stop. Ba nawet roczniak juz takich potrzeb nie ma. Jada wiele różnych posiłków, pije rozne płyny ( soki, wodę, herbatki), więc są to raczej skrajne przypadki. Mnie się wydaje , ze jest to raczej chęć zaspokojenia bliskości, ew wyciszenia jak w przypadku uzycia smoczka uspakajajacego.

      • steff steff

        w naszym przypadku, długo było to solidne uzupełnienie diety – córka jadła roznorodnie ale ilosci godne wróbelka, mnie to nigdy nie stresowało bo wiedzialam ze sobie ewentualne ‚braki’ uzupełni mlekiem. a emocjonalnie to takie ładowanie akumulatorków na czas mojej stosunkowo długiej nieobecnosci w domu w ciagu dnia. byla tez faza oniesmielenia – kiedy domagała sie piersi w kadym nowym miejscu i nowym towarzyastwie zeby je sobie oswoic. dzieci fajnie wyrastaja ze ssania piersi i dla mnie to super ze moge to z bliska obserwowac

    • OlkaG OlkaG

      Absolutnie się z Tobą zgadzam JotKa.

  7. ewanka ewanka

    ja karmiłam 11 miesięcy i po tym czasie stwierdziła że już dość, karmienie dla mnie było już coraz bardziej drażniące. Ale moja szwagierka karmiła trzy lata i powiem że to było na prawdę nie apetyczne gdy dziecko przyszło do pokoju i zaczęło przy wszystkich gościach na imieninach grzebać matce pod bluzką w poszukiwaniu cyca :-/

  8. Ewa Ewa

    Dla mnie rozsądne jest karmienie tak do 2go r.ż. i jak się nam tak uda, to pewnie będziemy tak ciągnąć… Już i tak jest lżej bo Córcia zaczęła już jeść obiadki i deserki więc w ciągu dnia karmię 2-3 razy i 2 w nocy :)

  9. monika06 monika06

    moja córcia mając 7 miesięcy całkowicie zrezygnowała z cyca….sama z siebie, ot tak z dnia na dzień, początkowo się martwiłam ale widocznie nie potrzebowała już pokarmu od mamy;)teraz patrząc z perspektywy czasu to się ciesze że tak się stało, gdyż coraz więcej”dużych” dzieci jest karmionych piersią a to w pewnym sensie jest uciążliwe;)
    znam dziewczynę której córka ma 19 miesięcy, mama nie może się nigdzie oddalić bo wywołuje to histerie u córki, nadal ssie pierś na żądanie a w dodatku dziewczyna w ciąży z kolejnym dzidziem i za 2 miesiące rodzi…dla mnie to nie jest takie ok ale każda mama ma swój tzw. instynkt którym się kieruje i każda z nas inaczej wychowuje swoje pociechy…..

  10. luli luli

    Ten portal po raz kolejny wprawia mnie w zdziwienie… Może zaktualizujecie wiedzę, panie?

    • Dorota Dorota

      Luli, nasza wiedza jest jak najbardziej aktualna :)

      • Justka Justka

        Nie jest. 20 min kp na dobe a tyle pewnie tego jest u dwulatka nie zastepuje normalnych posilkow

      • Elly Elly

        Nie jest … bardzo dużo błędów np. zdanie „Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka oraz utrzymanie go do drugiego roku życia dziecka, a nawet dłużej, wprowadzając od szóstego miesiąca życia dziecka również karmienie dodatkowe.” powinno brzmieć: Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka or

      • Emka Emka

        Z całym szacunkiem ale chyba nie jest… właściwie jaki był cel merytoryczny tego artykułu? Co konkretnego miał przekazać mamom małych dzieci? Jakiś totalny misz-masz… i wypowiedź „eksperta-logopedy” totalnie niespójna z dzisiejszymi zaleceniami. Jako specjaliści należy przekazywać wiedzę wg jej najnowszych doniesień, a nie jakieś pseudo-porady. To, że dziecko po 12 m-cu życia, czy nawet wcześniej, zaczyna już żuć i jadać wszystko, nie oznacza, że to „WSZYSTKO” daje wartości jakie są w mleku mamy… radzę doczytać – badania ewidentnie wskazują jak dobre i ważne jest kobiece mleko także po roku czy nawet po 2 r.ż.

  11. luli luli

    Od razu widać, że pani nie karmiła dziecka dłużej niż rok, bo zwyczajnie nie ma pani pojęcia o czym pisze… Żadna znana mi matka dwulatka (bo karmionych pięciolatków nie znam i nigdy o takich nie słyszałam) nie podaje mu piersi ZAMIAST posiłków we własnym krzesełku przy stole rodziców. Moje dziecko jada SAMO, żuje i gryzie niemielone nigdy pokarmy od 6 m.z., teraz ma dwa lata i jest nadal karmione piersią.Ale karmienie starszaka to zupełnie inna relacja niż karmienie niemowlaka – nie karmi się go zawsze, wszędzie i mleko nie jest podstawą jego diety. Karmienie starszego dziecka to często tylko karmienie przed snem czy po przebudzeniu, często z ustalonymi „zasadami gry” – bez szarpania za koszulki i udawania, że się karmi niemowlę. Polecam najpierw poznać z bliska choć jedną historię długiego karmienia, może przestanie być dla Państwa taka przerażająca… Za przerażające uważam odstawianie kilkumiesięcznego dziecka – proszę zapoznać się ze składem mleka kobiecego i poszukać, czy jakkolwiek da się zastąpić pochodzące z niego składniki – bez względu na bogactwo diety…

    • mama kasi mama kasi

      Tak, karmmy do 18! :) Pani Lulu, to też będzie korzystne ;)

    • Ewa Ewa

      Skoro nie odpowiada Pani ten portal to po co tu Pani zagląda i w dodatku denerwuje innych???? Niech sobie karmi Pani ile chce, ale niech też pani nie ocenia tych Mam, które przestają karmić gdy niemowlę ma kilka miesięcy!

      • Rodzynek Rodzynek

        ta dyskusja jest tak ożywiona właśnie dlatego, że mamy inne zdania, inne poglądy, a portal chyba nie ma być kółkiem wzajemnej adoracji.

    • marta marta

      Przez takie osoby jak pani( fanatyczki) powstaja banki kobieciego mleka, ktorych utrzymanie bedzie kosztowalo podatnikow miliony.

      • luli luli

        Zapytaj, ile „kosztuje podatników” refundacja mleka modyfikowanego dla alergików. Mam alergiczne dziecko i z publicznych pieniędzy nie wydałam na nie ani złotówki. Co to w ogóle za argument? Ręce opadają… Zapytaj matki bardzo małych wcześniaków, które z trudem utrzymano przy życiu, czy zrobiłyby coś, co mogłoby zwiększyć szanse na zdrowie (i życie) ich dziecka… Tę szansę daje bank mleka. Nazywanie kogoś fanatykiem dlatego, że nie godzi się na traktowanie z góry przez niedoinformowane osoby to fanatyzm? ha ha ha

        • adrian adrian

          A karm sobie nawet do 18.Tylko się nie zdziw jak szanowny mąż poleci za jakiś czas na babę której cyce nie wiszą do kolan i która ma coś ciekawego do powiedzenia więcej niż kupki cycuś i mleczko

          • pietrus pietrus

            PANIE ADRIANIE…/OJ NIE LADNIE..

            jestem mama, karmie coreczke, ktora ma 2,5 roku, moj maz i kochanek sa szczesliwi z mojego pieknego biustu, jak zakoncze karmienie i piersi choc troszke obwisna to mezus zaoferowal operacje powiekszania biustu z czego cala trojka bedzie zadowolona..;-)
            PS. Dobrze, ze mezczyzni tak mysla o swoich zonusiach-mamusiach a szczegolnie karmiacych, ze sa takie Swiete, kochane, cudowne w domu siedza, dbaja o bobaska..:-) my mamy posiadamy wieksze potrzeby intymne i sexualne co nie jeden mezczyzna, oczywiscie cicho sza…z kochankiem nie rozmawiam o mojej rodzinie, z kolezankami owszem.
            Dziecko je normalne posilki od 6 miesiaca zycia a dodatkowo Karmie piersia corke kiedy tylko chce i gdzie chce a opinia kogokolwiek malo mnie interesuje. Na cale szczescie wszelkie komentarze na swoj temat splywaja po mnie jak cieply letni deszcz..
            Pozdrawiam wszystkie karmiace mamy

      • Wioleta Wioleta

        marta a ja uważam, że jeśli choć jedno dziecko taki bank mleka kobiecego uratuje to ja nie martwiła bym sie o publiczne pieniadze, których miliardy ( a nie tylko miliony) idą na wiele innych niepotrzebnych rzeczy.

        • OlkaG OlkaG

          Nie mam nic przeciwko bankom mleka. 5 latki raczej z niego korzystać nie będą, będą za to dzieci, dla których ma prawdziwą wartość: czyli przede wszystkim wcześniaki.

      • magdalena Guja magdalena Guja

        o matko! bank mleka kobiecego jest potrzebny chorym dzieiom tak samo jak lekarstwa! a najśmieszniejsze w tym wszystkim ze podatnika to on nie kosztuje NIC, dosłownie NIC, bo państwo polski w żaden sposób nie finansuje kamrienia piersią, wszelkie działania szpitali w tym kierunku są finansowane ze środków własnych szpitali, za to polski rząd hojnie obdarowuje firmy produkujace mleko modyfikowane, proszę sobie poczytać ile kosztuje nas refundacja mleka dla alergików

        • anonimowy anonimowy

          Skąd te bzdury,że utrzymanie banków mleka nic nie kosztuje podatnika? Jest pani taka ekspertką od kobiecych piersi, że z pewnością wie, że kobieta może utrzymać bez problemu laktacje do momentu, aż dziecko – wcześniak nauczy się ssać.

        • manowce manowce

          a pani zdaniem szpital te „środki własne” to ma skąd? z kapelusza?

    • OlkaG OlkaG

      Słowo „przerażające” to moim zdaniem jednak spore nadużycie. Po 1. matki nie zawsze są winne temu, że rezygnują z karmienia. Jak już tutaj udowodniono, ciągle jest bardzo małe wsparcie w tym kierunku i niedoinformowanie. Mogłabym mnożyć bzdury, których sama się nasłuchałam i to od lekarzy! Po 2. znam mnóstwo maluchów, które nie były prawie wcale karmione piersią i są zdrowe, prawidłowo się rozwijają, dlatego nie uważam, by fakt niekarmienia był przerażający. Przykre jest na pewno, kiedy mama z własnego wyboru odmawia dziecku piersi znając wszystkie zalety naturalnego pokarmu.Jednak nie uważam, aby robiła mu tym jakąś ogromną krzywdę. Ważniejsza jest chyba miłość, czułość, poczucie bezpieczeństwa?…

    • iwona iwona

      Zgadzam się w stu procentach, jestem mamą dwulatka i u nas właśnie tak to wygląda jak opisujesz luli

    • awu awu

      Nie ma wyznaczonej granicy górnej karmienia piersią. Można to robić pół roku a nawet 3 lata i nie ma tragedii.
      Nieładnie jest potępiać i jedne matki i drugie, ale najczęściej atakują te, którym się karmić piersią po prostu nie chciało i te zaciekle polemizują. A to przecież jest najlepsze co może dać matka dziecku. Trzylatek nie wisi drogie panie przy cycu jak się wam zdaje. Popije sobie trochę na noc i to wszystko a poza tym je każdy inny posiłek. Dobry pediatra zawsze powie żeby karmić jak najdłużej.

      • Dorota Dorota

        Hmmmm..
        To wszystko zależy.
        Nie tak dawno, jak kilka dni temu, rozmawiałam z jedną z dopiero co poznanych mam, która karmiła do 2 roku życia. Dziecko nabawiło się anemii, bo właśnie chciało tylko pierś. Kobieta ta stwierdziła, że w jej przypadku te dwa lata to było za długo…

      • manowce manowce

        10-latka też karmić cyckiem? a 15-latka? co to znaczy „jak najdłużej”? dziecko w pewnym wieku nie potrzebuje mleka matki, tylko zwykłe pokarmy, a to memłanie cycka to jest tylko forma przyzwyczajenia, a nie faktyczna potrzeba picia.

    • prac124 prac124

      Pewnym zamiennikiem jest mleko kozie. Prawie bardzo dobrze pokarm matki może zastąpić mleko niedźwiedzicy, ale jak to zrealizować?
      Wiele kobiet ma niestabilny związek z mężem, pogorszony jeszcze pierwszoplanowym dzieckiem, i przestawia dziecko na butelkę, co powoduje, że laktacja szybko zanika bez naturalnej stymulacji. Dziecko tymczasem nie posiada ukształtowanej własnej odporności na czynniki chorobotwórcze. To wymaga dużo czasu. Dlatego karmi się dłużej, nie dla zaspokojenia głodu.

    • Dagmara Dagmara

      Idealnie Pani to ujęła :)

  12. Julia Julia

    Poznałam w weekend mamę, na stałe mieszkającą w Grecji. Ma niespełna 3letnią córkę, którą nadal karmi piersią. Jestem przyzwyczajona do widoku karmiącej Mamy, jednak taki widok mnie zaskoczył. Wygląda to trochę karykaturalnie jak dziecko „popija” kanapkę cycusiem…
    U nich jest to wynikiem całkowitego braku szczepienia (podobno tak w Grecji się przyjęło, że szczepienie jest „fe”. Za to karmiąc dziecko jak najdłużej dają mu wszystkie „szczepionki” w mleku…) i koleżanka nie zamierza tego zmieniać.
    Dla mnie to jednak dziwne…

    • Wioleta Wioleta

      Widzisz Julia co kraj to obyczaj:) Rzeczywiscie 3 latek popijający kanapke cycem moim zdaniem jest dość kontrowersyjny….mnie się wydaje, ze takie matki robia dzieciom krzywdę, pozbawiaja nauki samodzielności.Skoro popija kanapkę to nie przyjmuje innych płynów co chyba w jego wieku nie jest już wystarczające do rozwoju.

      • agnieszka agnieszka

        a skąd wiesz, ze nie przyjmuje innych płynów? Smiem wątpić ;) Może akurat nie wzięła ze sobą do parku nic do picia i dziecku po kanapce zachciało się pić. Na pewno byłoby lepiej gdyby nie wypiło całkiem nic w takiej sytuacji, to byłoby wspaniałę dla jego rozwoju w przeciwieństwie do napicia się mleka mamy i zgorszenia całego otoczenia.

  13. Ewa Ewa

    A nie uważacie Drogie Mamy, że karmienie takiego 5,6,-8 latka (jak na zdjęciu) jest zwyczajnie niesmaczne?

    • Ewa Ewa

      A jeśli już tak bardzo chciałabym dawać swoje mleko kilkuletniemu dziecku, to raczej ściągałabym pokarm i podawała w kubeczku… Takie jakieś to oczywiste dla mnie…

      • OlkaG OlkaG

        Mam takie samo zdanie, o czym napisałam w innym poście. Jeśli karmić 3-4-5 latka, to czemu nie ściągniętym pokarmem z kubeczka?

    • Dorota Dorota

      Oczywiście, że jest. :) Ale „tolerancja” wielu osobom nie pozwala tego przyznać ;)

      • luli luli

        Dla mnie także jest. Ale wrzucanie do jednego wora karmienia 2-3-latka i 8-latka to spore nadużycie…

        • sosrodzice sosrodzice

          Luli, prosimy o ponowną lekturę artykułu, by uzmysłowić sobie, w czym jest problem z definiowaniem „długiego karmienia piersią”. Po drugie prosimy o zachowanie poziomu dyskusji. :)

          • luli luli

            Poziom dyskusji niestety narzuciły już pierwsze posty, a wręcz sama treść, choćby „Jeśli bowiem dziecko ma kilka lat, może bez problemu napić się z kubeczka, zjeść jabłko, zamiast rozkładając się na ławce, zajmować ją w pełni, leżąc przy piersi”…
            Czytam już trzeci raz i nie mogę się nadziwić, że nie widzicie różnicy między dziećmi, które ssą pierś „większość czasu”, a tymi, które zwyczajnie są nią karmione, między dziećmi w wieku szkolnym oraz tymi, które wciąż nie wyszły z pieluchy, między normalnym karmieniem piersią a uniemożliwianiem dziecku ćwiczenia odruchy żucia podczas normalnych posiłków. Zwyczajnie przykre to jest, chcę Was zrozumieć, ale to ponad moje możliwości…

            • B. B.

              Nie wygrasz z tym kółkiem wzajemnej adoracji (dobrze powiedziane – zapewne tych mam którym się karmić w ogóle nie chciało, bo lepiej wypić piwo albo drinka..). WHO zaleca wyłączne kamienie piersią do 6mz, a do roku mleko ma stanowić podstawę diety – karmić można oczywiście dłużej nawet do 2 lat. Nie rozumiem matek które mając to co dla dziecka najlepsze decydują się przed rokiem kończyć NATURALNE kp by przejść na sztuczne mm…

              • Elly Elly

                luli, B, dzięki :) myślę tak jak Wy, mam wrażenie, że ten artykuł jest napisany przez kogoś kto bardzo szybko zrezygnował z karmienia piersią, bardzo occenny wobec osób które karmią dłużej niż rok.

                Ja karmiłam 18 miesięcy, po 10 miesiącu moja córka w ciągu dnia jadła normalne jedzenie, karmienie piersią odbywało się przed spaniem lub po moim powrocie z pracy, Córka ma 2 latka mówi pełnymi zdaniami- nie widać żadnych wad wymowy, a na bilansie 2-latki pani pediatra stwierdziła, że intelektualnie jest na poziomie 4-latka…

    • steff steff

      na zdjeciu time jest prawie 4 latek (3 i 10 mies zdaje sie) wyrosniety i ubrany dorosle wyglada zaiste ‚gorsząco’

    • prac124 prac124

      Czy smaczne, jego trzeba zapytać.

  14. luli luli

    Czemu tu zaglądam? Bo bawią mnie miejsca, gdzie się postuluje tolerancję wobec matczynych wyborów poprzez… krytykę matczynych wyborów.
    „Czy mamy muszą odkrywać w sobie misję uświadamiania społeczeństwa?”
    No właśnie, pani Doroto, musi pani?

    • Dorota Dorota

      Luli, miłej lektury życzę :)

    • ilona ilona

      Luli, fragment, jaki cytujesz odnosi się (przynajmniej ja to rozumiem) do tego, o czym może nie mówi się głośno, ale w szczerych rozmowach na forach, czy po prostu po ludzku przy stole, na kawie, z innymi mamami. :) Mianowicie, że karmienie „publicznie” niemowlaka na ławce w parku, czy gdziekolwiek, gdzie zaistnieje potrzeba, wywołuje uśmiech wsparcia, natomiast już karmienie dziecka, które ma kilka lat i je inne pokarmy „PUBLICZNIE” jest dla wielu przekroczeniem pewnych granic. Niestety takie sceny się ogląda i pytanie brzmi: czy to konieczne? O tym jest mowa, że w wielu sytuacjach przedłużające się karmienie piersią to problem, bo mamy nie potrafią odmówić i karmią „zawsze i wszędzie”, co dla samych rodziców może jest piękne (i niech takie zostanie), ale dla innych osób, które są świadkiem takiej sceny przypadkiem już niekoniecznie.

    • Ewa Ewa

      Widzę, że ma Pani problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego…Przykre…

    • OlkaG OlkaG

      Luli, ale to samo można powiedzieć o krytykowaniu matczynego wyboru jakim jest niekarmienie piersią… Też padło tu wiele mocnych słów w tym temacie.

  15. steff steff

    cale szczscie nie musimy kierowac sie w wychowaniu naszych dziecvi tym co sie komu wydaje, i opinia postronnych obserwatorów. nikomu nie wciskam długiego karmienia, ale udowadnianie ze oto krzywdze moje dziecko jest naprawde kuriozalne

    • Dorota Dorota

      Steff, a kto powiedział, że krzywdzisz dziecko? :)

      • luli luli

        Może tu:
        „Jeżeli dziecko ma trzy lata i większość czasu spędza przy piersi, to jego aparat mowy nie będzie tako samo sprawny jak dziecka, które od 12 miesiąca swojego życia żuje i gryzie przeróżne pokarmy!”
        sugerując tym samym, że dziecko karmione piersią nie gryzie i nie żuje pokarmów, więc będzie miało mniej sprawny aparat mowy…

        • Dorota Dorota

          Luli, to już pytanie do Pani Dagmary, która jest obecnie na urlopie..

      • steff steff

        wydzwiek tego kawałka jest raczej jednoznaczny. ze mozna karmic za długo i ze 3 lata to gorna granica. ale spoko, mnie to nie rusza

    • Wioleta Wioleta

      steff koleżanka rzeczywiście ma racje nikt nie napisał , że krzywdzisz swoje dziecko. Najwazniejsze, ze jesteś świadomą mamą, która wie co dla jej dziecka jest najlepsze;)

  16. Wioleta Wioleta

    Artykuł dość kontrowersyjny – czytałam od deski do deski. Tylko nie rozumiem po co tyle krzyku? Koleżanka opisała swoje przemyślenia, pani pedagog swoje a my matki, mamy każda z osobna swoje i szanujmy je wzajemnie. Ja karmiłam syna piersią ponad 1,5 roku i nie uważam by w jakikolwiek sposób mu to zaszkodziło. Próbowałam kilka razy odstawiać ( przez nacisk społeczeństwa) ale z marnym skutkiem, dopiero wtedy kiedy ja i mój syn byliśmy na to gotowi zrezygnowalismy z piersi. Dla nas był to czas niezwykły, którego ja nigdy nie zapomne. Choć nie jedna z mam pisze, że jest to koszmarem dla mnie było to wielkim przeżyciem. Nie piszę tego dla patosu jaka to ze mnie cudowna matka karmiąca ale dlatego, że tak właśnie było w moim przypadku.Kazda z nas jest inna i każda ma swój pomysł na wychowanie dziecka.
    Natomiast wielkim nieporozumieniem dla mnie jest gdy matka pisze, że karmienie jest dla niej męką…….to po co właściwie karmisz piersią? Po to by zostać cierpietnicą? Wybaczcie ale jak dla mnie jest to niepojęte, jak karmić dziecko z musu. Zawsze jest drugie wyjscie – butelka!

    • Dorota Dorota

      Jak najbardziej. Każda mama przecież ma prawo karmić tak długo, jak uzna za słuszne. Nikt tego prawa nie odbiera! Trzeba jednak zrozumieć też drugą stronę: której może nie podobać się publiczne karmienie piersią dwulatka. Każdy ma przecież prawo do własnych odczuć…:)

      • Ewa Ewa

        Dokładnie, przecież kilkulatek może wypić nawet to mleko mamy z kubeczka!!! A karmienie 4,5 latka piersią to już przesada uważam! Takie mamy robią z dzieci „niesamodzielne ofermy”…

    • prac124 prac124

      A potem alkoholizm się szerzy.

  17. Ewa Ewa

    Do 2go r.ż jeśli jest to dokarmianie piersią i dziecko potrafi zjadać inne posiłki o różnych konsystencjach jest ok, ale 3-4-5letnie dziecko? No niewyobrażalne to dla mnie. Co kieruje taką mamą?

    • steff steff

      zapewne chora przyjemnosc :)
      do 3 lat polecaja mleko modyfikowane, zwlaszcza jak dziecko alergiczne. wiec do 3 urodzin dla mnie spoko. ale im starsze moje dziecko tym bardziej rozciagam gorna granice. obecnie za akceptowalna dla mnie uwazam 5te urodziny. chociaz niewykluczam ze dziecko chore, o specyficznych potrzebach dokarmiałabym dłuzej.

      • OlkaG OlkaG

        Ja zadałabym proste pytanie: dlaczego chcesz karmić tak długo? Myślę, że w odpowiedzi na nie tkwi cały sens tej dyskusji…

        • steff steff

          bo moje dziecko zeznaje ze potrzebuje mleka, bo uwazam ze mlek jest dla niego zdrowe, bo ciagle jeszcze uwazam moje dziecko za małe dziecko, bo bardzo pomaga mi i jemu karmienie w okresach choroby, bo nie potrafie wymyslic rozsadnych argumentów dlaczego miałabym juz przestac skroko dziecko wyraza wolę kontynuacji

          • OlkaG OlkaG

            A jeśli dziecko będzie wyrażać wolę kontynuacji do 10 roku życia też będziesz się godzić na to?… Hmmm… Wydaje mi się, że jako matki to jednak my powinnyśmy jednak znaleźć odpowiedni moment na zaprzestanie karmienia piersią. Dzieci nie mają jeszcze takiej umiejętności analizowania sytuacji, rozumienia pewnych kwestii, jak dorośli.
            Oczywiście – mleko jest zdrowe – i nikt temu nie przeczy. Jednak dla mnie mimo wszystko nienaturalne jest ssanie piersi przez 5-latka… Dlaczego by nie rozwiązać sprawy tak, że mleczko ściągać i podawać w kubeczku, tak jak pija większość rówieśników? Czy samo ssanie piersi ma tutaj jakieś szczególne znaczenie (mówię o 4-5 latkach)? Więź z takim kilkulatkiem możemy już przecież budować zupełnie inaczej!
            I jeszcze jedno – może wywołam oburzenie – ale przecież u 4-5 latków zaczyna się już w pewien sposób rozwijać seksualność, a na pewno zainteresowanie tą sferą. Chłopcy podglądają mamy, dziewczynki tatusiów, zaczyna budować się naturalne poczucie wstydu. Wydaje mi się, że ssanie piersi w takim wieku może jednak w jakiś sposób zakłócać ten proces. Może się mylę, ale takie mam odczucia.

            • prac124 prac124

              Nie jest tak. Można sztucznie stymulować u 4-5 latka seksualność karmiąc kurczakami z fermy kipiące od hormonów. Normalnie seksualność (przy zdrowym żywieniu) wzbudza się dopiero w okresie pokwitania, gdy wydzielają się własne hormony. Dla dziecka karmionego piersią ta ostatnia nie posiada tła seksualnego.

              • Dominiczka Dominiczka

                A myslisz, ze jak ty zjesz te nafaszerowane hormonami kurczaki to z mlekiem dziecko tego nie zje?

  18. Jurkowska Adrianna Jurkowska Adrianna

    Ja również uważam, że ro kto wystarczająco dużo. Sama karmiła ok. 8 miesięcy, z czego ten ostatni miesiąc to było tylko w nocy, aby maluch pop prostu po przebudzeniu w nocy sobie zasnął (bo tak się nauczył zasypiać przy piersi) :) ale karmić w ten sposób 2-latka i więcej nie sądzę, żeby to naprawdę było dobre i stosowne!!!

  19. Ewa Ewa

    Doroto- wywołałaś burzę artykułem :) Gratuluję! To świadczy o tym, że artykuł zwyczajnie jest dobry bo jest o czym dyskutować! :)

  20. anusia12346 anusia12346

    kurcze ale dyskusja ale mnie omineło:)

    miło się patrzy na mamy karmiące noe=worodki, niemowlaki ale dzieci już wieksze 2 czy 3 letnie to juz tak nie bardzo

  21. OlkaG OlkaG

    Moim zdaniem karmienie do roku, góra dwóch lat jest w sam raz. Trzeba zachować rozsądek. 3 – 4 letnie czy starsze dziecko może jeść już takie pokarmy, że mleko z piersi przestaje być dla niego tym najwartościowszym. Zgadzam się w 100% z JotKą co do karmienia starszych dzieci. Jest to moim zdaniem jakiś problem leżący w sferze emocjonalnej mamy.

    • Dagmara Kalczyńska Dagmara Kalczyńska

      \Witam Panie,
      Jedna z Pań napisała powyżej: „przecież to jasne, że trzylatka karmi się również innymi pokarmami i to one stanowią większą część jego diety”. Wielkie brawa dla rodziców, którzy oprócz tego, że tak piszą, to jeszcze tak robią. Bardzo się z tego cieszę. Jednak gdyby to było dla większości opiekunów takie oczywiste nasze gabinety logopedyczne świeciłyby pustkami i na pewno nie uczyłybyśmy dzieci prawidłowego karmienia, a jest wręcz odwrotnie. Nie narzekamy na brak pracy. Konsultuję dzieci pięcio-, sześcioletnie, które dopiero przy mnie pierwszy raz jedzą ogórka, parówkę czy marchew. Są to dzieci, które oprócz tego, że są na piersi, to są na miksowanych papkach. Nie potrafią gryźć, żuć, bo nie mają możliwości, okazji się tego nauczyć. Współpracuję z wieloma dobrymi wrocławskimi psychologami i nie spotkałam się jeszcze z tym, aby którykolwiek z nich śmiał ocenić czy dane dziecko jest „rozwinięte jak najbardziej prawidłowo pod każdym względem”. Dobry psycholog, w ogóle specjalista zna zakres swoich kompetencji, uprawnień. Jeżeli dokonujemy oceny czy diagnozy danego dziecka, to tylko z perspektywy swojej dziedziny, a nie „pod każdym względem”. Bo to tak trochę, jakby ortopeda oceniał słuch dziecka, a fryzjer wady postawy. Pani Dorota poprosiła mnie o opinię na temat długiego karmienia, jako specjalistę z zakresu logopedii i pedagogiki i ja z takiej perspektywy udzieliłam odpowiedzi. Nie odnosiłam się do tego, co można usłyszeć na placach zabaw od mam tylko do twardej, klinicznej rzeczywistości i danych statystycznych. Poza tym wszystko jest kwestią bardzo indywidualną i dlatego w sytuacjach, kiedy pojawiają się wątpliwości najlepiej skonsultować się z odpowiednim, dobrym specjalistą.

      • Ewa Ewa

        Aż mi się wierzyć nie chce, by 4-5 latek nie potrafił zjeść parówki czy czegoś innego w kawałku! Naprawdę istnieją rodzice, którzy tak krzywdzą dziecko?

      • OlkaG OlkaG

        Jestem w szoku… Moja 4 i pół letnia Julka chrupie jabłka, marchewki, ogórki odkąd pojawiły się u niej ząbki!
        Może kogoś obrażę w tej chwili, ale wydaje mi się, ze rodzice, którzy karmią 4-latki papkami mają jakiś problem…

        • Ewa Ewa

          Dokładnie, tacy rodzice mają problem ze sobą! Może psycholog by się przydał?

          • OlkaG OlkaG

            Moim zdaniem na pewno taka sytuacja nie jest zdrowa i ktoś powinien tym rodzicom uświadomić, że postępują źle. Swoją drogą to zadziwiające, że w dzisiejszym świecie, kiedy informacje na temat rozszerzania diety można znaleźć praktycznie w każdym kiosku (w czasopismach) jacyś rodzice karmią 4 latki papkami…

          • Ewa Ewa

            W zasadzie to zastanawiam się czy to zwykła ludzka głupota, czy też lenistwo rodziców? Bo Maluch jedzący sam np. marchewkę ugotowaną w całości się nie ubrudzi i wszystkiego wokoło…Czy może na siłę próbuje Ci rodzice zatrzymać czas i z kilkulatków robią 4miesięczną dzidzię?

          • OlkaG OlkaG

            Wydaje mi się, że to raczej problem psychologiczny takich rodziców. N pewno nie lenistwo, bo przygotowanie papki zabiera jednak więcej czasu niż podanie dziecku surowego jabłka czy marchewki… No chyba, że kupują słoiczki…

      • magdalena Guja magdalena Guja

        to w takim razie prolem leży w karmieniu papkami a nie w karmieniu piersią! pani wypowiedź była nierzetelna

    • magdalena Guja magdalena Guja

      w mleku matki znajdują się skałdniki których nie ma w żadnym innym pokarmie na świecie i nie ma możliwości ich zastąpeinia,

      • care.think.do care.think.do

        Brawo! Nie o „papki” chodzi, nie o karmienie kaszkami dziecka! Żadnych papek, miksowanych w blenderze warzyw, rozgotowanych i przecieranych pozbawionych wartości odżywczych pokarmów!
        Wg Światowej Organizacji Zdrowia należy płynnie przejść od wyłącznego karmienia piersią do uzupełniania mlecznej diety dziecka innymi produktami. W drugim półroczu życia malucha powinna być to jedynie degustacja, zapoznawanie z nowymi konsystencjami, zapachami, smakami tak by stanowiły zaledwie trzecią części całości wyżywienia (aż do okolic 12 miesiąca). Proporcje stopniowo powinny się zmieniać, by około 24 miesiąca życia dziecka mleko mamy stanowiło trzecią częśc pożywienia. Człowiek należy do gatunku ssaków. Większe osobniki tej grupy przestają karmić swoje małe gdy osiągną one czterokrotną wagę urodzeniową – u człowieka następuje to około 27-30 miesiąca życia. U ssaków naczelnych zaprzestanie karmienia następuje jeszcze później – gdy młode osiągną trzecią część wagi dorosłego osobnika lub wyżynają się im pierwsze stałe zęby- u ludzi dzieje się tak między 4 a 7 rokiem życia.
        Przeprowadzone badania wskazują, że 2,5 roku naturalnego karmienia to minimum, aby dziecko odniosło największe korzyści fizyczne, rozwojowe, emocjonalne. Braki żywieniowe i odpornościowe spowodowane wcześniejszym zaprzestaniem karmienia, cywilizacja usiłuje rekompensować przez antybiotyki, szczepionki, nadmierną higienę.

        • Anna Anna

          Bardzo rzetelny komentarz. Jeden z nielicznych takich tutaj.

        • Dagmara Dagmara

          W końcu ktoś odważył się to napisać , brawo!!!

        • Dagmara Dagmara

          W końcu ktoś odważył się to napisać , brawo!!! Gdyby wszyscy posiadali taką wiedzę,byłoby pięknie :)

  22. monika06 monika06

    dla mnie 5-ciolatek, który je tylko papki to duży”niemowlak”,
    nie chciałabym ingerować w wychowywanie dzieci ale musimy się czsami zastanowic nad przyszłościa takiego dziecka i czy aby robimy wszystko aby mogło samodzielnie poradzić sobie w życiu codziennym.takie dziecko juz niebawem pójdzie do szkoły i co??? na drugie śniadanie zamiast kanapki i jabłuszka dostanie zmiksowany obiad w słoiczku i słomkę do picia????

    • Ewa Ewa

      No dokładnie i butelkę ze smoczkiem do popicia papki…. A inne dzieciaki „zjedzą” takiego „niemowlaka” w 5 min…

      • sosrodzice sosrodzice

        Wystarczą dwie minuty :)

        • monika06 monika06

          dokładnie!
          a przecież tyle się mówi o wpajaniu samodzielności już najmłodszym dzieciom i co????
          wychodzi jak zwykle….smutne lecz prawdziwe;(

    • magdalena Guja magdalena Guja

      a co ma długie karmienie papkami do dlugiego kamrienia piersi? sama znam dwóch butelkowych chłopców 2 i 4 lata którzy ciągle dostają papki, znam tez inne butelkowe dzieci ktore w wieku 5-6 lat byly przez nia karmione i dostawaly mleko przez butelkę, wiązanie dlugiego karmienia piersia z tak nieprawidlowymi zachowaniami jest krzywdzące!

  23. JotKa JotKa

    Pani Dagmaro. Pisząc, iż dzieci, które badałam były „rozwinięte jak najbardziej prawidłowo pod każdym względem” miałam na myśli kompetencje, które badałam. Posłużyłam się skrótem myślowym – nie wzięłam pod uwagę, iż będzie to odebrane jako ocena np. czynności serca dziecka, do której kompetencji nie posiadam. Wydało mi się to oczywiste. Jeśli takie nie było, to wypowiedź swą uściślam. Proszę o podanie badan i statystyk dotyczących zalecenia karmienia piersią „nie dłużej niż do 12 miesiąca życia dziecka”.

    • jolka 24 jolka 24

      dla mnie długie karmienie piersią (powyżej 2 lat) to wstyd…do jednego roku ok. niech nawet mleko stanowi podstawę menu, ale po tym czasie niech dziecko tylko dostaje piers raz,dwa razy dziennie. w tym wieku karmienie na żądanie jest dla mnie chore!!

      • Mama Jadzi Mama Jadzi

        Temat uważam za mocno przesadzony, a głosy oburzenia, które mówią, że długie karmienie jest ekstra opcją za jakieś nie do końca uczciwie stawiające sprawę. Nie można z jednej skrajności wpadać w drugą.

        • xxx xxx

          Terror laktacyjny jest dla mnie nieznośny. Zgadzam się, że wszystko ma swój początek i koniec. Nie przesadzajmy z karmieniem przeszkolaków! Dla mnie to niezdrowe.

          • zwyczajna mama zwyczajna mama

            popieram. niech każdy decyduje. długie karmienie piersią to dla mnie zabieranie dziecku i matce wolności. jest pewna bariera, za którą pojawia się wstyd. wielokrotnie widziałam takie mamy, które karmiły dwulatków bez przekonania. i po co??

          • Magdalena Guja Magdalena Guja

            terror laktacyjny? to co uprawiacie na tym forum to terror laktacyjny – WSZYSCY karmiemy piersią ale do roku, nie daj boże dłuze :/ później to trzeba dać zarobić looby mleczarskiemu i firmą produkującym mleko modyfikowane prawda?

      • A. A.

        marną masz wiedzę w zakresie potrzeb żywieniowych i emocjonalnych nieco starszego dziecka

  24. jadzia jadzia

    Słyszeliście o karmieniu piersią nastolatków??? LOoool. To też fakt :D Niedługo ekomamy do tego będą nawoływać :D Z Reni Jusis na czele ;)

    • Magdalena Guja Magdalena Guja

      Chciał byś…. trochę więcej ogłady droga Pani

  25. Magdalena Guja Magdalena Guja

    To co tu wypisuje ta pani logoped to jakaś parodia! od kiedy to jedzenie papek ma coś wspólnego z kamrieniem piersią?! od kiedy to rodzice karmią TYLKO mlekiem do 2-3 roku życia? a co z dziećmi ktore nie mają jeszcze zębów na rok? te wolno karmić dłużej? Poza tym z tego co mi wiadomo przy jedzeniu z piersi pracują wszystkie mięśnie tak samo jak przy gryzieniu, pierś to nie butelka! Po pierwszym roku pierś jest tylko dodatkiem do innych posiłków, Pani „logopedo” wstydziła by się Pani takie bajki pisać publicznie!

  26. HelowaMama HelowaMama

    No cóż. Nie potępiam nikogo, jednak wydaje mi się,że już trzylatek z karmienia piersią nie ma wielu korzyści. Nie wiem, dlaczego mamy pozwalają na przedłużenie czegoś, co ma niewiele sensu, a dziecku może przynieść…no właśnie. Tego nie można przyznać, bo sypią się gromy, ale wydaje mi się, że to uzależnienie dziecka od matki, co więcej, niektórym to odpowiada- bo jak inaczej wyjaśnić karmienie piersią siedmiolatka? W czymś takim chyba nie ma dobrych intencji względem dziecka ( niech się tylko koledzy dowiedzą) , a zaspokajanie niebezpiecznych potrzeb matki.

    • kasiek kasiek

      Matki karmiące kilkulatków uważają że ich mleko jest nadal najlepszą rzeczą jaką można podać dziecku, bo przeciwciała, bo enzymy bla bla… ale nie zapominajmy że organizm naszego dziecka samodzielnie produkuje te składniki już od dawna (poczynając od życia płodowego) tak więc nasze dzieci sobie radzą i bez tego mleka. Poza tym środowiska lekarskie dobitnie mówią o tym, że picie jakiegokolwiek mleka powyżej 2 roku życia jest szkodliwe, niepotrzebne i nienaturalne. Żaden ssak nie karmi młodych po tym, jak nauczyły się już samodzielnie pobierać inny pokarm.

  27. Kfiatka Kfiatka

    Moja trzylatka karmiona piersia slicznie i wyraznie mowi. To mit z tym zakloceniem pracy miesni. Przy piciu butli dzieci maja wady zgryzu i mowy ale nie przy piersi! Dziecko zaczelo mowic w wieku 20msc! Dzisiaj ma 35msc i kazdy ja rozumie. Lubi zasypiac przy cycku i zakladam jej pampersa bo duzo w nocy poje mleka z piersi i siusia. Dziecko nigdy nie bylo chore. Wazy 16kg. Ma 96cm. Zdrowa zywa ruchliwa wysportowana i bardzo uczuciowa.

    • HelowaMama HelowaMama

      A moja dwulatka karmiona butlą….również ładnie mówi. Ma piękny zgryz, idealną wagę, jest ruchliwa i wysportowana. Nie zakładam na noc pampersa, bo w nocy śpi, a nie je. Nigdy nie chorowała, poza chorobami przewlekłymi z którymi borykamy się od urodzenia (zaczęło się, kiedy była karmiona piersią). Myślę,że da się i tak i tak . Pisząc ”Przy piciu butli dzieci maja wady zgryzu i mowy ale nie przy piersi!” rozpowszechnia pani taki sam mit jaki ten o „cyckowych” krzywych zgryzach. Aaaaa i poczekajmy na stałe zęby- nie znam właściciela mleczaków z krzywymi zębami, za to drugie, to chyba wszystkie dzisiejsze dzieciaki mają straszne. Osobiście znam dziecko, które w życiu nie miało smoczka w buzi, a stałe zęby wyrosły w formie falbanek!

      • matka karmiąca matka karmiąca

        Hmmm, mój cycowy dwulatek który pije w nocy mleko z piersi też nie ma na noc pampersa, bo jest już od dawna odpieluchowany!

      • Ania Ania

        Co innego krzywe zęby, a co innego krzywy zgryz np. przodozgryz albo tyłozgryz. Można mieć krzywe zęby i skorygować to prostym aparatem, przodo- i tyłozgryz to już wyższa szkoła jazdy.

  28. agaak agaak

    ja karmie swoja corke juz 26 miesiecy i raczej szybko nie skończy znalazłam te wypowiedz przypadkiem dzieci w tym wieku pija pierś 2 -3 razy na dobę. Nie ma problemow zadnych a co do zucia je novrmalnie z nami używając widelca.

  29. MEGI MEGI

    A mój syn ma 14 lat. Był karmiony piersią do 3 urodzin. Wbrew temu co tu wyczytałam nie ma problemów logopedycznych, zdrowotnych, nie jest uzależniony emocjonalnie ode mnie, nie jest zniewieściały i nie ma żadnych innych zaburzeń. Ja również nie wymagam interwencji psychologicznej z powodu zbyt długiego karmienia moich dzieci (już wszystkie wyrosły z pieluch dawno). Jeżeli komuś nie odpowiada widok matki karmiącej, to niech po prostu na nią nie patrzy. Ale nie wiem, co może być odrażającego w zasłoniętej dzieckiem (nawet dużym) piersi, w momencie gdy sutek znajduje się przecież w buzi dziecka. Na pewno ładniejsze są zdjęcia obnażonych kobiet, z cycami wywalonymi na okładkach czasopism. To na pewno przyjemny widok. Ale przysłonięta pierś karmiącej to ble, fuj. Szkoda mi słów na komentarz.

  30. Ewa Ewa

    Witam.Jestem bardzo aktywną mamą.Dla mnie dzień w domu to dzień stracony.Dodam, że nie pracuję na etat ale ,,dorabiam” do domowego budżetu w różny sposób.Karmię dziecko już 2 lata!Choć przed urodzeniem syna miałam zupełnie inne wyobrażenie o tym.Najpierw miało być pół roku, potem maksymalnie rok.Ale mały miał inne plany.Na samym początku było wiele problemów natury technicznej np. częste zastoje itd.Często spotykałam się z niemiłymi komentarzami.Ale mimo to trwamy dalej w karmieniu.Dla mnie najważniejsze to wsłuchać się w potrzeby dziecka.Stopniowo syn rezygnuje sam z ,,cycowania”. Na początku sam zrezygnował z nocnych karmień a potem ja starałam się zajmować go czymś w ciągu dnia.Także nie wyciągałam piersi na każde zawołanie bo mu się nudziło tylko dostawał wtedy kiedy naprawdę potrzebował.W chwili obecnej zostało nam poranne cycowanie o którym syn coraz częściej zapomina.Także myślę, że wkrótce zakończymy karmienie.Moim zdaniem dziecku trzeba dać czas na to by dorosło do odstawienie od piersi.A słuchanie komentarzy zazdrosnych matek to oznaka słabości.

  31. maga maga

    Ten artykuł jest trochę bez sensu. nigdy nie widziałam na ławce mamy z kilkulatkiem a logopeda tak sie wypowiada jakby starsze dzieci piły tylko pierś a nie jadły. Po roku tylko się dokarmia, więc dziecko musi też rzuć. Ciężko uogólniać. Czasem starsze dzieci piją tylko w nocy – a zdarzają się krajności – 2, 5 letnia dziewczynka trafiła na oddział prosto pod kroplówki bo była tylko na piersi

  32. care.think.do care.think.do

    Uprzejmie proszę nie odwoływać się do Światowej Organizacji Zdrowia, szargając opinię światowych specjalistów od wielu lat ciężko pracujących nad specyfikacją mleka matki. Nigdy żaden modyfikowany produkt nie zastąpi mleka matki. To nie w miesiącach, lecz w latach należy mierzyć wielopłaszczyznowe korzyści karmienia piersią. Wykazując się wielką mądrością Janusz Korczak nazwał mleko matki białą krwią, zawiera ono bowiem komórki krwi odpowiedzialne także za odporność. Mleko mamy zawiera cały szereg przeciwinfekcyjnych substancji, między innymi immunoglobulinę sekrecyjną, która tworzy główną barierę na śluzówce układu pokarmowego i oddechowego i umożliwia wielopoziomową walkę z wirusami i bakteriami – najwięcej tej substancji jest w tak uznanej siarze. Poziom niektórych immunoglobulin wzrasta, osiągając w dwudziestym miesiącu laktacji stężenie równie wysokie jak w 2 tygodniu karmienia. Światowa Organizacja Zdrowia (naukowcy badający dziesiątki lat mleko matki) przychylają się do jak najdłuższego karmienia piersią. Nie czytajcie bzdur, zapraszam do lektur od WHO. Wierzytelne informacje.

    • fhfh fhfh

      Brawo! Widać, że osoba, która to napisała ZNA TEMAT

  33. Emi Emi

    Długie karmienie to ZAWSZE karmienie powyżej 2 lat, do 2 lat to normalne karmienie piersią, bo dzieci powinny być karmione piersią co najmniej 2 lata, tyle w temacie długości karmienia piersią.

    Do 2 lat to standard jest i normalność po prostu karmienia piersią, a 6 miesięcy to wyłączne karmieni piersią.

  34. Emi Emi

    A panią logopedę wysłałabym żeby się dokształciła, bo farmazony wypisuje i matkom w głowach miesza, długie karmienie piersią tak samo jak żucie, czy korzystanie z bidonu z rurką ma duże znaczenie dla prawidłowego rozwoju mowy.

  35. notalent notalent

    Pani autorko – Pani nie ma elementarnej wiedzy dotyczącej żywienia dzieci. Jak można takie bzdury wypisywac? Dziś w dobie internetu, gdzie dostępne wszystkim są badania dotyczące długiego karmienia. Proszę zajrzeć choćby na kellymomi poczytać o mleku ludzkim oraz o mleku modyfikownym krowim.
    Co za debilny tekst. Wstyd! a kysz!

    • matka karmiąca matka karmiąca

      Dokładnie tak, zgadzam się z tą wypowiedzią. Bzdura na bzdurze.

  36. matka karmiąca matka karmiąca

    Ten artykuł napisany jest na zasadzie „nie znam, się, to się wypowiem”. Smutne, że takie farmazony na temat kp wypisuje ktoś, kto nie mając o tym pojęcia powołuje się na swój autorytet :/

  37. aniadobro@gmail.com aniadobro@gmail.com

    Malo profesjonalny artykul, pelen przeklaman i powielanych mitow, moze nawet uprzedzen. A juz na pewno widac tu ewidentny brak wiedzy nt specyfiki karmienia 3 latkow.. Proponuje poglebic wiedze.

  38. Sylwia900512 Sylwia900512

    Jestem mamą karmiąca juz 28msc i może chciałabym przestać, ale corcia tak bardzo uwielbia się do mnie przytulac i ssać ze nie mam sumienia jej odmawiać. Nawet gdy jestem przed miesiączką wtedy piersi sa bardzo wrażliwe i proces ssania w tych dniach jest dramatyczny, ponieważ bol jest taki jakby ktoś mi wbijał szpilki w sutki, zaciskami zęby i karmie dalej. Czy powinnan przestasc?? Maz mówi ze do 3 lat i wtedy zaczniemy odstawiac, lecz ja wiem ze będzie bardzo trudno. Mimo wszystko uwielbiam karmić. Pozdrawiam wszystkie karmiące mamy.

    • Sylwia900512 Sylwia900512

      Chciałam dodać ze moje dziecko je również stale normalne posiłki a cyca ma na zawołanie. :-)

  39. mam Marysi mam Marysi

    Karmić nie karmić, jak długo. Uważam , że to indywidualna sprawa każdej mamy i jej dziecka. Moja córka ma 25 miesięcy i nadal karmię i będę to robiła. Moje dziecko nie wisi ciągle na cycu. Je prawie wszystko i bardzo ładnie mówi. Nie uważam, aby tak długie karmienie nie korzystnie wpłynęło w jakikolwiek sposób na jej rozwój. Nie uważam się za niewolnika, ani bohaterkę. Ja po prostu karmię moje dziecko i jest mi z tym dobrze i jej też.

  40. fhfh fhfh

    Ktoś tu czegoś nie rozumie! Mamy długo karmiące piersią nie zastępują mlekiem stałych pokarmów. Dziecko dostaje obiadki i inne produkty, a dodatkowo mleko. Jednocześnie mamy, które nie karmią piersią podają mleko swoim dzieciom, tyle że sztuczne. Jesli mam do wyboru podać mleko naturalne czy sztuczne, to wybór jest oczywisty!

    • agnieszka agnieszka

      dokładnie! mleko krowy jest dla cielaków i skład ma dostosowany do potrzeb cielaka (wzrost), a nie człowieka (rozwój mózgu). poza tym to co można kupić w kartonach jest już tylko smutnym wspomnieniem mleka, które daje krowa. Mleko ludzkie jest dla dziecka najlepsze, koniec kropke. Ciekawe czy panie bylyby równie zgorszeone, gyby mleko leciało z palca a nie z piersi? I ciekawe, czy na filmie też są zgorszone widokiem piersi?

  41. zofiaz zofiaz

    Moja córka w lipcu kończy trzy lata. Wciąż jest karmiona piersią. Pierwsze pojedyncze słowa zaczęła wymawiać w wieku zaledwie siedmiu miesięcy („dzi” – czyli dzieci i „kci” – czyli wszelkie małe zwierzęta). Pełnymi zdaniami zaczęła mówić przed ukończeniem drugiego roku życia. Obecnie, jeszcze przed trzecimi urodzinami poprawnie wymawia sz, cz, ż, dż i coraz częściej r. Od czterech miesięcy chodzi do przedszkola, gdzie, z tego co wiem, nie sprawia żadnych problemów. Przedszkolna logopeda nie ma żadnych zastrzeżeń do rozwoju jej mowy.

    Nie piszę tego po to, by chwalić się dzieckiem, ale by wskazać, że sugestia, jakoby DKP skutkowało osłabieniem rozwoju aparatu mowy to mit, podobnie, jak założenie, że dziecko karmione długo piersią nie ma swojego krzesełka, swoich stałych pokarmów ani nic innego. Karmienie piersią idzie równolegle z podawaniem dziecku innych pokarmów.
    A to, że dla osób postronnych może wyglądać dziwnie? No to co?

  42. chwilowo_w_ciąży chwilowo_w_ciąży

    Siostra dokarmiała córkę do 2,5 roku. Ale uważam, że rozwiązała to świetnie. Już od ok roku mała była nauczony, że mleczko jest tylko na dobranoc, łączyła to z czytaną bajką i z całym procesem usypiania. Nigdy nie domagała się mleka na placu zabaw czy przy ludziach, bo wiedziała, że to tylko na dobranoc. Ja również zamierzam podobnie (jestem w ciąży). A zakończeniem całej mlecznej drogi jest karmienie tylko na dobranoc, nawet czasem niecodziennie obowiązkowo.

  43. Ania Ania

    Kolejny mądry inaczej artykuł pani Doroty.

    Po pierwsze cytat czytelnickzi: „Jednak nie chodzi tutaj tylko o mnie, ale o to, że dzisiaj nie można złego słowa powiedzieć na kobiety, które karmią piersią pięciolatki. Matko!” – no tak, co to za życie, jak o kimś nie można powiedzieć złego słowa… A może by się tak zająć sobą?

    Po drugie jako logopeda obalam też pani logopedki. Długie karmienie piersią nie wyklucza stałych pokarmów. Kobiety, które karmią 2 i 3 latki zdaniem pani logopedki nie podają stałych pokarmów? Ich dzieci nie siedzą przy stole? Nie mają swoich krzesełek? Otóż mają, często już od 6 miesiąca, kiedy zaczyna się wprowadzać pokarmy stałe, dzieci mają swoje kresełka, siedzą z rodziną przy stole, gryzą marchewkę (chęsto mam długo karmiące piersią stosują odżywianie BLW, które jest o niebo lepsze dla aparatu mowy od podawania papek, droga pani logopedko). A karmienie piersią roczniaka stosuje się na ogół tylko raz dziennie – na noc. I w jaki sposób ten jeden posiłek z piersi, pomiędzy kilkoma posiłkami stałymi, przeszkadza niby w prawidłowym rozwoju aparatu mowy i samej mowy? Chętnie się dowiem, ja i kadra profesorska mojej uczelni również.

    • ania ania

      Chciałam tylko potwierdzić że karmienie dziecka 2 czy 3 letniego to inna bajka niż 6 miesięcznego, karmiłam dwóch synków pierwszego do 20 miesiąca a drugiego do 3 lat, oczywiście dzieciaki już jadły wszystko a cyca traktowały bardziej jak smoczek do usypiania na noc i pobudkę rano, co mogę jeszcze dodać to że mój pierwszy prawie dwulatek przeżywał odstawienie od cyca prawie przez tydzień, natomiast trzylatek zrezygnował bezboleśnie prawie że sam, zastanawiałam się troszkę czy nie przesadziłam z tym karmieniem i jakie są przyczyny że chciałam go tak długo karmić ( i myślę że troszeczkę chciałam zatrzymać czas troszeczkę może wynagrodzić że musiałam wrócić tak wcześnie do pracy i mnie nie ma na tyle z nim na ile bym chciała, no trochę myśłałam że oprócz przytulania trochę mu to mleko jednak daje w sensie odporności zdarzało się tak że kupowałam antybiotyk i czekałam jeszcze dzień i nie musiałam mu go podać tzn pediatra mówiła poczekajmy dzień może przejdzie gdybym nie karmiła pewnie ze strachu bym dała, no i jeszcze dzieciaki były alergikami a ja uważam że karmieniem zmniejszałam im alergię bo zbiegiem czasu urozmaicałam moja dietę a potem dopiero ich więc wydaje mi się że było warto).

  44. mamassaka mamassaka

    Witam. Jeżeli WHO zaleca karmienie do 2 roku życia, to jaki z Pani ekspert, który skraca ten czas do roku. Powołanie na USA nie jest na miejscu, bo to najgorzej żywiony naród świata. Jestem szczerze dotknięta jako matka karmiąca do 23 mies. i aktualnie już rok drugie dziecko. Mleko to miłość, zdrowie i natura. Nie każdy roczniak chodzi.A wie wie coś o przeciwciałach w mleku w 16 do 23 miesiąca po porodzie, kiedy dziecko zwiększa zasięg spacerów.

  45. wiki35 wiki35

    Moja córcia ma 3,5 roku i nadal pije moje mleko. Czy planowałam tak długo karmić? Nie, ale w trakcie samo tak wyszło. Starsza córka odstawiła się sama w wieku 2 lat. Nie rozumiem krytyki i wmawiania matkom długo karmiących, że mają jakieś problemy ze sobą. Ja nie mam i moje dziecko też nie. Córeczka sama, stopniowa rezygnuje z piersi i myślę, że wkrótce będzie do tego gotowa. Karmienie czy też nie karmienie piersią to jest indywidualna sprawa każdej mamy i uważam, że temat ten w ogóle nie powinien podlegać dyskusji. Ja widzę ile korzyści moje dziecko ma z tak długiego karmienia i to jest dla mnie najważniejsze. Oprócz tego spożywa normalne posiłki, nie szarpie mnie za bluzkę w miejscach publicznych itd. Dodam jeszcze, że obie córki jako nieliczne wśród swoich rówieśników mają zdrowe zęby, bez próchnicy. Ja karmienie piersią będę wspominać jako jeden z piękniejszych okresów w moim życiu.

  46. karmiącadwulatkę karmiącadwulatkę

    Straszny jest brak elementarnej wiedzy u Pani o długim kp. Proszę poznać skład mleka po roku, dwóch i trzech. Proszę podać choć jeden przykład potwierdzony historią dziecka, kiedy długie kp zaszkodziło? Proponuję poczytać co nie co z medycznej literatury o kp lub blog hafiji. Masakra.

  47. Jan Jan

    Moje dzieci potrzebowały piersi mamy, zwłaszcza przy zasypianiu. Wtedy się uspokajały, czuły bezpiecznie, ale kiedy żony nie było wieczorem w domu, znacznie później zasypiały i miały bardziej nerwowy sen. Alergia syna sprawiła, że zdecydowaliśmy się na karmienie go piersią przez pełne cztery lata życia, co bardziej odpowiadało dziecku niż matce. Potem przeszedł na kefiry i jogurty. Z samodzielnością nie miał nigdy kłopotów. Nasze dzieci nie obgryzają paznokci,bo nie są nerwowe ani nadpobudliwe. Cieszę się, że żona dzielnie stawiła czoła i cyca problemom, które wystąpiły w naszej rodzinie. Ufamy,że nasza wiedza i intuicja dobrze się przysłużyły dużym i małym członkom naszej rodziny.

  48. Justka Justka

    Przeciez dwu- czy trzy-latek karmiony piersia nie wisi na niej nonstop. Moze z 20 min na dobe. I wiadomo ze oprocz mleka dostaje pokarmy odpowiednie dla wieku. Wiec co to za bzdurne argumenty!

  49. Mama Lili Mama Lili

    Niestety takie artykuły zamiast pomagać szkodzą:(

    Szkodzą też wzajemne ataki matek na matki, które albo zarzucają krzywdzenie dziecka tym, co nie karmią piersią, albo tym, co karmią je zbyt długo (żaden mędrzec tego świata nie zna odpowiedzi jaka jest górna granica przypomnę;)
    Zupełnie tak jakby nierzadko zagubionym matkom było mało uwag i „dobrych rad” mamusi, teściowej, męża, koleżanek……..

    Krzywdzące są takie właśnie artykuły, które podają informacje ot tak, bo mi się wydaje, bo ja mam takie doświadczenia, a nie odwołują się do żadnej fachowej wiedzy (jak się odwołają, to akurat do niekoniecznie fachowej) …

    smutne…

    Pozwólmy matkom i ich dzieciom decydować o tym jak długo będą karmione piersią i w jakim miejscu. Cielak na łące też nie czeka, aż krowy trafią do obory. Przepraszam za porównanie, ale inne chyba nie dotrze;)

    Wyprano nam mózgi pokazując, że cycki są częścią aktu seksualnego – w zasadzie są, tak samo jak włosy w nosie. Ale co by marketingowcy wtedy sprzedawali?;))

    Apeluję o nieobrażanie się wzajemne w komentarzach. To, że mamy odmienne zdanie, to dobrze. To, że mamy różne doświadczenia to też fajnie, ale nie musimy zaraz komuś udowadniać, że jest gorszy, bo on postępuje inaczej. Można powiedzieć, to innymi bardziej ludzkimi słowami – aż takimi cielakami chyba nie musimy być;))

  50. sylwia sylwia

    Mój synek ma 3,5 roku. Mówi dużo i na temat, ładnie śpiewa i mówi po angielsku. Szybko i chętnie uczy się tego języka. Zaczął mówić jak miał 1,5 roku. Więc nie do końca Pani ma rację ze długie karmienie negatywnie wpływa na rozwój mowy. pozdrawiam

  51. Żaneta Żaneta

    Zastanawiam się tylko nad tym dlaczego toczą się debaty jak długo za długo za krotko , a nikt nie uświadamia, nie publikuje najnowszych odkryć dotyczących składu ludzkiego mleka , ze np nigdy nie traci na wartości, ze zawiera komórki macierzyste, enzymy których część jest nieodkryta , ze dzieci karmione ludzkim mlekiem nie chorują tak często. Może więcej informacji w tym kierunku? A nie kto ile. Mam wrażenie że producenci mm tylko zacierają ręce…

    • Dorota Dorota

      Żaneto, publikujemy i takie informacje…Pozdrawiamy! :)

  52. Dagmara Dagmara

    Pani Doroto chyba nie wiele Pani wie o długim karmieniu piersią. Osobiście karmię syna, który ma skończone 21 miesięcy. Rozwój mowy przebiega prawidłowo. Posiłki jemy wspólnie, synek samodzielnie je już łyżeczką. Radzi sobie z gryzieniem. Synek wszystkie karmienia odstawiał sam. Noce przesypia od 10 miesiąca życia. Obecnie ssie pierś tylko rano. W ciągu dnia nie domaga się już piersi.Nie zamierzam Go odstawiać, to będzie Jego wybór, Jego decyzja, poczekam aż zrobi to sam. Nikt nie ma prawy wtrącać się w karmienie piersią w to co dzieje się pomiędzy matką a dzieckiem. Z artykułu wnioskuję , że powinam mieć poczucie winy, wyrzuty sumienia, że może zbyt długo karmię syna. Nic co stworzyła natura nie może szkodzić a karmienie piersią jest naturalne. Mój syn nie choruje, ma świetny apetyt i doskonale się rozwija i wierzę w to, że to zasługa właśnie długiego karmienia piersią! Pozdrawiam!

  53. Matka dwulatka Matka dwulatka

    Co za bzdury! To jak matka kp dwulatka to już oznacza że to dziecko jest na bakier ze stałymi pokarmami? Litości…takie popadanie ze skrajności w skrajność. Żeby pisać jak dkp wygląda trzeba coś o nim wiedzieć, tutaj widzę pisanie w myśl zasady nie znam się to się wypowiem…choćby na naszym przykładzie-26 miesięcy kp, dieta rozszerzona w 7 mz i nie żadne papki tylko od razu kawałki bo blw od początku.

  54. Pati Pati

    Chcecie być obiektywni ale czuć, że portal jest sponsorowany przez producenta mleczka w puszce ;>
    PS: Pani logopeda powinna zaktualizować wiedzę

    • sosrodzice sosrodzice

      Pati, serio? Jesteśmy sponsorowani? :) Fajnie wiedzieć :)

  55. Kasia Kasia

    Jak czytam takie rzeczy to krew się we mnie gotuje. Pani logopedka nico wie o karmieniu dzieci. Lepiej było nie cytować. Mama 9miesieczniaka też za argument podaje swój niesmak. A może ktoś spytalby matkę karmiącą długo właśnie?

  56. mon mon

    Mój syn ma 27 miesięcy i wciąż karmię go piersią. Gdy skończył 21 miesięcy, to sam odstawił się od piersi w ciągu dnia. Teraz dostaje ją tylko wieczorem i w nocy. Rozumiem jeżeli ktoś nie chce kp długo. W ogóle tego nie potępiam. Ale nie rozumiem, gdy potępia się kobiety, które chcą długo karmić? Przede wszystkim nie sądzę, żeby ktoś karmił dwu czy trzylatka na placu zabaw. Bo w długim karmieniu nie chodzi już o sam pokarm, a o więź. Dzieci są różne i mają różne potrzeby. Jedne dają się wcześniej odstawić od piersi, a drugie później. To wszystko zależy od dojrzewania układu nerwowego. Ten kto nie karmil długo nie rozumie chyba o co w tym chodzi, bo na pewno nie o to, żeby zatrzymać dziecko przy sobie. Gdy mój syn przestał ssać pierś w dzień, to konsekwentnie się tego trzymałam. Nie podawałam mu piersi na siłę. A nawet, gdy czasami mu się przypomniało, to mówiłam, że mleko dostanie wieczorem i było ok. Przez cały okres kp tylko trzy razy zdarzyło mi się karmić w miejscu publicznym. Było to w szpitalu. Ostatnio miesiąc temu. Syn był tak przestraszony badaniami, że poprosił o pierś i mu dałam. Nie widzę w tym nic złego. Leszy byłby smoczek? Tablet? Dodam, że syn nigdy nie zaakceptował smoczka. Ci, którzy mają bezsmoczkowe dzieci wiedzą najlepiej jak to czasem utrudnia życie. Mimo, że nie karmię często w miejscach publicznych nie rozumiem oburzenia innych ludzi. Żyjemy w czasach, w których na każdym kroku mamy seks i nagość…na bilbordach, w mediach, na ulicach i nikogo to nie oburza. A matka, która karmi piersią sieje zgorszenie? Dodam jeszcze, że często na temat długiego kp krążą mity typu: ‚dziecko w wieku trzech lat powinno dostać do picia sok, a nie mleko z piersi.’ Naprawdę nie sądzę, żeby któraś mama, która kp długo podała dziecku pierś zamiast soku. Nie o to chodzi w długim kp. Dodam jeszcze, że będąc w ciąży w ogóle nie chciałam karmić piersią;)

Zobacz również