Dieta mamy karmiącej – fakty i mity

W Polsce tuż po porodzie kobiety słyszą, by nie jeść cytrusów, uważać z czekoladą.  Banany są na cenzurowanym. Żadnych ostrych posiłków, tylko mdłe i słabo przyprawione dania. Gotowane, nie smażone. W domu unikamy wzdymających potraw, żeby dziecko nie nabawiło się kolki. Gdy niemowlę jest rozdrażnione, więcej płacze, pewnie zaszkodziło mu coś, co mama zjadła. Wysypka na skórze? Zaleca się dietę eliminacyjną dla mam, wykluczającą popularne alergeny. Czy słusznie? A może dieta mamy karmiącej to kolejne narzędzie uprzykrzające życie młodym mamom?

Większość karmiących mam jest niepotrzebnie na diecie eliminacyjnej – fakt

W Polsce ciągle panuje opinia, że mama karmiąca piersią powinna stosować specjalną dietę. Takie zalecenia pochodzą od położnych i lekarzy. Słyszymy je również od bardziej doświadczonych mam. Tymczasem faktem jest, że w większości (ale nie we wszystkich) przypadkach dieta mamy karmiącej nie jest potrzebna. Wprowadzana jest na wyrost, bez poważnych przesłanek.

Młoda mama karmiąc piersią może jeść wszystko. Nie obowiązują ją zasady, co do których stosowała się w trakcie ciąży.

Dlaczego?

Ponieważ pokarm w piersiach nie powstaje bezpośrednio ze spożywanych posiłków, ale z krwi. Gdy jemy obiad, w układzie pokarmowym zostaje on rozłożony na elementarne składniki – białka, cukry, tłuszcze. Białka dzielone są na aminokwasy, tłuszcze rozkładane są na kwasy tłuszczowe i glicerol, cukry złożone na proste. Wszystkie te składniki przechodzą z jelita cienkiego do krwiobiegi. Wraz z krwią mogą się przemieszczać po całym ciele, także do gruczołów mlecznych i do mleka kobiecego.

dieta mamy karmiącej

Białka ze spożytych produktów spożywczych mają taką samą strukturę, jak właściwy produkt. Innymi słowy naukowcy udowodnili, że białka mleka czy glutenu przenikają przez układ pokarmowy do mleka mamy.

Dowody?

Zbadano próbki mleka mamy. Do badania wybrano kobiety, które nie miały celiakii ani innej formy nietolerancji glutenu. We wszystkich próbkach znaleziono gliadynę (białko glutenu) w stężeniu 178 ng/ml oraz swoiste przeciwciała przeciwko gliadynie. Naukowcy porównali poziom gliadyny z innymi składnikami i odkryli, że jest on wyższy niż stężenie innych antygenów w pożywieniu. Co równie znamienne gliadyna w mleku mamy była niezdegradowana, co miało wpływ na powstanie przeciwciał. Badanie to udowadnia, że mleko mamy stanowi bogate źródło glutenu (źródło: Chirdo et al. Presence of high levels of non-degraded gliadin in breast milk from healthy mothers.  Scand J Gastroenterol. 1998 Nov;33(11):1186-92.)

Warto zaznaczyć w tym miejscu, że wiedza na temat obecności alergenów w mleku mamy jest na bieżąco wzbogacana.

Gdy osobiście doświadczyłam problemu z nietolerowaniem glutenu 4 lata temu, odwiedzani gastroenterolodzy byli zdania, że gluten nie przenika do mleka. Tymczasem moje obserwacje temu przeczyły. Podobnie jak doświadczenie wielu mam, które poznałam później.

Poza powyższym badaniem przeprowadzono na wielką skalę kolejne, które obnażyło inny mit, udowadniając, że karmienie piersią nie chroni przed rozwojem celiakii. Znaczenia nie ma również czas ekspozycji na gluten.

Jest też druga strona medalu. Naukowcy odkryli, że nawet silnie narażone na powstawanie nietolerancji pokarmowych i alergii dzieci mogą zyskać, stykając się z różnymi alergiami we wczesnych miesiącach życia. Może to ich chronić przed rozwojem alergii. Jednak ta, jeśli ma się rozwinąć, nie sposób jej zapobiec.

Dieta mamy karmiącej. Nie zawsze niepokój dziecka i płacz to objaw alergii – fakt

Początki opieki nad niemowlakiem bywają trudne. Dzieci płaczą i to dużo, a dorośli mają tendencję do poszukiwania przyczyn dyskomfortu niemowlaka. To zrozumiałe, każdy chce pomóc swojemu dziecku. Problem w tym, że wielu rodziców widzi wzorce zachowania tam, gdzie ich nie ma.

Działa to miej więcej w ten sposób: maluszek jest niespokojny, wyjątkowo drażliwy jednego dnia. Rodzic wysuwa tezę – to na pewno przez tę pizzę na obiad. To moja wina. Więcej jej następnym razem nie zjem.

Tymczasem, żeby naprawdę stwierdzić, że zaszkodziła pizza, należałoby zjeść ją wielokrotnie, za każdym razem sprawdzając reakcję dziecka.

Z tego powodu większość alergologów, rozważając wprowadzenie diety eliminacyjnej, zaleca wykluczenie danego składnika na co najmniej dwa tygodnie, a później wprowadzenie go ponownie i sprawdzenie, jak zareaguje dziecko. Jeśli objawy się powtórzą, można podejrzewać nadwrażliwość. Jeśli jednak nie widać różnicy w wyglądzie, czy zachowaniu dziecka, wykluczenie danego składnika z diety nie jest wskazane.

Czasami dieta eliminacyjna jest potrzebna – fakt

Dieta mamy karmiącej powinna być normalną dietą. Badania wykazały, że nawet kobiety jedzące sam ryż, odrobinę warzyw i czasami mięsa dostarczają wszystkich cennych składników odżywczych dziecku. Uboga dieta działa na ich niekorzyść, niemowlęta na niej nic nie tracą. Oczywiście nie jest to zachęta, by jeść mało wartościowe produkty.

Ze względu na to, że białka będące popularnymi alergenami przenikają do mleka, w niektórych sytuacjach dieta mam karmiących jest niezbędna. Szacuje się np., że ryzyko alergii na mleko u dzieci karmionych wyłącznie piersią wynosi około 0,5-2% (źródło), a u dzieci karmionych mieszanką od 2-5%.

Dieta mamy karmiącej nie jest MITEM. Czasami jest niezbędna. Wprowadzana na zapas – jest jednak całkiem niepotrzebna.

Karmiąc piersią, nie można jeść ostrych potraw- mit/fakt

Gdy jesz paprykę chilli lub intensywny w smaku czosnek, dziecko nie je go razem z Tobą. Otrzymuje wraz z mlekiem strawione składniki odżywcze. To, co możesz przekazać to charakterystyczny zapach i smak czosnku, za które odpowiedzialne są związki siarki. Większości niemowlętom nie protestuje i docenia nowe smaki. Niektóre jednak odmawiają jedzenia.

Trzeba jednak podkreślić, że stopień przenikania smaków i aromatów jest bardzo niski i tylko naprawdę duża wrażliwość niemowlaka pozwala je wyczuć. Dla większości dzieci będzie to bez znaczenia.

Karmiąc piersią nie można pić alkoholu – fakt/mit

Picie alkoholu jest kategorycznie zabronione w ciąży. Dziecku w brzuchu mamy szkodzi nawet odrobinka alkoholu.

A jak to jest w trakcie karmienia piersią?

Tutaj odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Po wypiciu lampki wina czy jednego drinka należy odczekać 2-3 godziny z karmieniem. W przypadku młodszych niemowlaków, które ssą mleko często, najczęściej picie alkoholu przez młodą mamę nie jest możliwe. Jednak jeśli kobieta karmi dłużej, np. w przypadku starszych dzieci dwa razy na dobę – wypicie wina czy drinka od czasu do czasu jest jak najbardziej możliwe.

Dorota, mama pięcioletniej Oliwii i dwuipółletniej Paulinki, orędowniczka zdrowego rozsądku w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Dzieci są tylko dziećmi. Mają prawo do gorszych dni. Tak jak ich rodzice. Uwielbia wspólne chwile z mężem i córkami. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mag Mag

    Mnie doradca laktacyjny zabronila byc na diecie i tak naprawde nie jadlam jakis produktow wzdymajacych smazonych czy nie zdrowych staralam sie jesc wszystko z umiarem i nie mialysmy z corka ani kolek ani alergii.

  2. Iwona Iwona

    Nie „zaleca się”, tylko głównie położne,żyjące mentalnie w poprzedniej epoce, zalecają.

  3. Daria Daria

    Wystarczy nie jeść bardzo wzdymajacych i smażonych a reszta jest jak najbardziej dla mam karmiących

  4. Joanna Joanna

    Jadłam wszystko…ale słyszałam, że tego i tamtego nie powinnam

  5. Ola Ola

    MI zalecali dietę…w szpitalu inne mamy dostawały opie…jak zjadły ciasteczka

  6. Patrycja Patrycja

    Ja jadłam wszystko a godzine po porodzie jadłam bigos

  7. Sylwia Sylwia

    Jadłam dosłownie wszystko!!Moje dzieci nie miały kolek° !

  8. Gosia Gosia

    Ja tez jem wszystko i moje dziecko ma się bardzo dobrze

  9. Agulak Agulak

    Karmiąc piersią jadłam dosłownie wszystko. Dziecko miało dwa razy w życiu kolkę (dałam Espumisan i Viburcol – dziecko przespało całą noc, a kolka minęła). Tak więc chyba dieta ma niewiele wspólnego z występowaniem kolek u niemowląt?

    • Basia Basia

      Nie można mieć kolki dwa razy w życiu. Miała po prostu wzdęcia