Bawisz się z dzieckiem i zerkasz na telefon? Zobacz, jak to się może skończyć

Większość rodziców jest zdania, że zerkanie na telefon w trakcie zabawy z dzieckiem to nic takiego. Można aktywnie spędzać czas z maluchem, przedszkolakiem, czy starszym dzieckiem i jednocześnie odbierać smsy, odpisywać na maile, przeglądać internet.

Ekspertów mówiących o niebezpieczeństwach z tym związanych nie słucha się. Tych, którzy apelują o większe zaangażowanie miesza się z błotem. Z ironią mówi się o tym, że przecież nikomu nie dzieje się krzywda.

Ostatnie wyniki badań udowodniają jednak coś wprost przeciwnego.

Profesor Brandon McDaniel z Illinois State University zbadał 170 rodzin zamieszkujących Stany Zjednoczone, badając, jaki wpływ na rozwój dzieci ma rozproszona uwaga rodziców. Średni wiek mam wynosił 33 lata, a większość rodzin miała więcej niż jedno dziecko.

Wyniki badań dały jasną odpowiedź – technosfera zwiększa problemy z zachowaniem dzieci, wzbudza w nich agresję, rozdrażnienie, demotywuje, zmniejsza zaangażowanie w uczenie. Obecność telefonów w trakcie posiłków, rozmów, zabawy wywołuje u dzieci uczucia podobne do odrzucenia, maluchy stają się nieufne, początkowo w nieuświadomiony sposób odmawiają współpracy, z czasem mają coraz silniejszą tendencję do zamykania się w sobie. Mimo że rodzic może mieć wrażenie kontroli nad sytuacją, to nowoczesne technologie tak bardzo zagarniają jego uwagę, że dla dziecka pozostaje jej już niewiele.

Naukowcy nie mają wątpliwości, że smartfony i tablety zaburzają interakcję z dzieckiem.

McDaniel, kierownik badań zaznaczył – „Musimy krytycznie spojrzeć na wykorzystywane przez nas urządzenia. Ich zadanie jest proste – przyciągnąć naszą uwagę. Niestety w ten sposób stajemy się rozproszeni i roztargnieni.” Bardziej wchodzimy w świat wirtualny, mniej nas w miejscu, w którym potrzebuje nas dziecko.

Zobacz, jak łatwo uprowadzić dziecko, gdy rodzic wpatruje się w telefon.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Joanna Joanna

    Nurtuje mnie tylko jedno pytanie, jak udało się naszym rodzicom nie doprowadzić do naszej śmierci w wieku dziecięcym??? Z kluczami na szyi, nożami do obierania ziemniaków (maja być obrane jak przyjdę z pracy) i totalnym brakiem zaangażowania (idź na podwórko i wróć na kolacje) boszeeeee jak to możliwe ???

    • Ola Ola

      ja tam nie wiem, ale moi rodzice mimo zapracowania mieli dla mnie czas…i wtedy nic im w tle nie pikało, nie dzwoniło…

      • Elzbieta Elzbieta

        Ale nie mieli telefonow komórkowych.

        • Joanna Joanna

          Mieli inne zabawki i złodziei czasu

          • Joanna Joanna

            Nie było tylu aut na ulicach. Nie było tylu programów w tv. Nasi rodzice pracowali od 7 Do 15

            • J J

              Z ta praca bywało różnie. Ludzie więcej się spotykali po domach. Mieszkałam w bloku wiec wiem ile czasu dzieci na dworze spędzały. Nie było tyle możliwości zorganizowania czasu dzieciom co teraz, wiec od rana do późnego wieczora wszystkie dzieciaki szalały na podwórku, rodziców raczej tam nie widziałam

  2. Marzena Marzena

    Technosfera …

    • marian marian

      Niech naukowcy lepiej sprawdzą wpływ szczepień na dziecko …