10 największych grzechów rodziców przedszkolaków

Przedszkole to miejsc, w którym dziecko przebywa kilka godzin w ciągu dnia. To właśnie tutaj ścierają się różne postawy, konfrontacji poddawane są odmienne oczekiwania, pojawiają się też emocje, nie zawsze te z kategorii łatwych i przyjemnych.

Do tego dochodzą błędy popełniane, często nieświadomie, przez rodziców – którzy chcą jak najlepiej, ale niestety w praktyce często wychodzi tak sobie.

Oto zestawienie 10 najczęstszych grzechów i grzeszków popełnianych przez rodziców przedszkolaków.

przedszkolak

Przyprowadzanie chorych dzieci do przedszkola

Katar i kaszel przez jednych uważane są za wystarczający powód, by pozostawić dziecko w domu. Dla innych to tylko objawy, które niemal przez cały okres infekcji (jesień i zimę) towarzyszą najmłodszym dzieciom, dlatego nie warto się nim przejmować. Jeszcze inny pogląd mają rodzice alergików, którzy obserwują u swoich dzieci objawy ze strony układu oddechowego po kontakcie z alergenem. Taki katar czy kaszel alergiczny przecież „nie zaraża”….

Jak zatem ocenić, czy dziecko jest rzeczywiście chore, i jaka choroba stanowi przeciwwskazanie do wizyty w przedszkolu? Czasami nie jest to takie oczywiste. Przykładowo w wielu krajach Europy rodzice wysyłają dzieci zakatarzone, a nawet z ospą wietrzną (!) do placówek i nie widzą w tym nic złego. Taka postawa może szokować, zwłaszcza emigrantów z innych krajów. Znajoma mama opowiadała, że tylko ona zostawiła czterolatka chorego na ospę, koledzy po dwóch dniach w domu i po tym, jak minął największy świąd, funkcjonowali, jakby byli zdrowi. Żadnego dwutygodniowego zostawania w domu aż strupki odpadną…

I jak to rozstrzygnąć?

Rację mają na pewno ci, którzy twierdzą, że dobrze kontrolowana alergia nie powinna dawać objawów, jak również ci, którzy zaznaczają, że chore dzieci powinny zostawać w domu, by w najlepszym otoczeniu wracać do zdrowia. Bezsprzeczne jest również to, że maluch z gorączką nie powinien iść do przedszkola.

A jak jest w praktyce?

Niestety doświadczenia wielu rodziców wskazują, że z racji braku alternatywy, trzeba sobie „jakoś radzić”. Z gorączką również. Maluch otrzymuje zatem rano lek obniżający temperaturę, rodzic wysyła kilkulatka do placówki. Mama czy tata dziecka liczą, że gdy temperatura na nowo wzrośnie, będzie godzina 13-14, a do końca pracy pozostanie tyle czasu, że łatwiej będzie się zwolnić lub zwyczajnie odebrać malucha o czasie.

Kto na tym cierpi? Wiadomo…

Mówienie dziecku, żeby kłamało

Z pierwszym punktem wiąże się niejako drugi.

Swego czasu obiegło sieć takie oto ogłoszenie z przedszkola wywieszone przez panie nauczycielki:

„Drodzy Rodzice, nie wierzcie we wszystko, co mówi dziecko o przedszkolu. My ze swojej strony zapewniamy, że nie będziemy wierzyć w to, co dzieci mówią o Was”.

Zabawne? Tak. Ale jest tu coś jeszcze. Potwierdzenie tego, co wielu rodziców wie intuicyjnie- dzieci wiele mówią o sobie i rodzinie w przedszkolu.

W ten sposób mogą „wyjawić” wiele niewygodnych faktów – na przykład o tym, że rano miło gorączkę, że rodzic podał lek, itd. Dlatego mama czy tata w obawie przed konsekwencjami zaleca „milczenie” lub co gorsza kłamanie. Aż trudno uwierzyć, że zdarza się to naprawdę…

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kasia Kasia

    Wielu rodziców po prostu nie może sobie pozwolić na to, żeby zwalniać się z pracy przy byle katarku u dziecka, to i posyłają do przedszkola. Nie dziwię się.

    • Agnieszka B. Agnieszka B.

      Rozumiem rodziców pracujących…Sama pracuję,mam dzieci w tym córkę w mojej grupie przedszkolnej(pracuję w przedszkolu).Choroby dzieci to codzienność,ale…Dziecko „napędzone ” rano np.Nurofenem często dostaje temperatury już za 2-3 godziny.Nam W ŻADNYM PRZYPADKU NIE WOLNO PODAWAĆ LEKÓW,do tego rozdrażniony dzieciak często np .wymiotuje,płacze.Wyjście? Telefon do rodzica,który ‚urywa się” z pracy,dalej nie ma co zrobić z dzieckiem i nerwy się potęgują Czasem na prawdę warto poprosić sąsiadkę,babcię albo jeśli nas stać na kilka godzin zatrudnić opiekunkę…Dzień spokoju,odpoczynku i podleczenia czyni cuda.Moja córka też bywa chora i też nie mam jej z kim zostawić(pracuję do 16) podaję lek,rozkładam w przedszkolu leżaczek i kontroluję samopoczucie…ale ja jestem matką.Nie ma nic gorszego niż świadomość,że nie mamy jak pomóc choremu maluchowi(dodam że nagminne jest przyprowadzanie np.z wirusowym zapaleniem spojówek !! Nie dość,że pół grupy zaraz choruje to bywają komentarze typu „Ja idę a wam życzę powodzenia..”.bez komentarza…)

      • Asia Asia

        Rozkłada pani leżaczek w przedszkolu i kontroluje samopoczucie…gratuluję podejścia, przecież to, że inne dzieci coś złapią nie jest ważne, najważniejsze, że pani „opanowała” sytuację… Straszne. Jak dziecko jest chore, to zostaje w domu, żeby mogło wyzdrowieć w komfortowych warunkach. Nieznana niania na kilka godzin to też kiepskie rozwiązanie. Decydując się na dziecko trzeba wziąć i takie sytuacje pod uwagę, a nie później kombinować kosztem innych i własnego dziecka. Ja chore dziecko zawsze zostawiam w domu i albo ja albo mąż musimy to jakoś zorganizować w pracy, innego wyjścia nie ma.

  2. Agnieszka Agnieszka

    jako matka dziecka które ma astmę i wyjątkowo szybko łapie infekcje katar u innych to dla mojej zaraz kończy się infekcją i dość często zapaleniem obturacyjnym oskrzeli. u nas jak się pojawi katar i kaszel córka zostaje w domu by infekcja się nie rozchulała na dobre

  3. Ula Ula

    ja kiedys nie posylalam z byle katarkiem ale z czasem jak zobaczylam jak mocno przeziebione dzieci chodzą to i teraz puszczam z katarem….

  4. Aleksandra Aleksandra

    Katar… Mamy właśnie na tapecie (oczywiście syropek czosnkowy w użyciu Emotikon wink ) Ale mając dwoje dzieci w domu, widzę jak to ten katar niby nieszkodliwy… W niedziele od rana kichała Anielka, wieczorem już woda z nosa się lała :D Dzisiaj od rana już kicha Antek, więc do wieczora też się już pewnie „rozbuja” I tak pewnie dzieje się w przedszkolach i szkołach. Jedni łapią od drugich. A z takiej ciekawostki napiszę Wam, że siostra 1,5 roku temu wyjechała z rodziną do Francji. Jest w szoku jak tam hartuje się dzieci. Czapki, kurtki zakładane jak juz naprawdę jest zimno. WF w szkole nawet na śniegu, na powietrzu. Nikt nikogo tam nie „oszczędza” i dzieci naprawdę nie chorują. A jeśli już są chore, to leczenie i postępowanie lekarzy też jest zupełnie inne jak w pl. :)

  5. Agata Agata

    My wlasnie jestesmy w domku a w sobote imprezka 2 latka. Z nosa od tygodnia leviala woda a dzis od rana zolto-zielona gestwina:( ktos pomoze i doradzi:) co robic? Coreczka zdrowa szaleje jak zwykle:)

    • MM MM

      Nam lekarz mówił, że jak katar jest żółty lub zielony to już jego końcówka, tak ma być na koniec.

  6. Joanna Joanna

    Zależy jaki katar – czy lejący się, zielony (!), czy taki schodzący już na końcu infekcji

  7. Googli mama Googli mama

    Przede wszystkim myślę że powinno się uświadomić dziecko że przedszkole to w jakiś sposób obowiązek ( przyjemny obowiązek),tak jak mama i tata muszą chodzić do pracy i duże dzieci chodzą do szkoły tak też oni muszą,bo dzięki temu nauczą się dużo rzeczy i będą mieli fajną zabawę.Powinniśmy im dać poczucie pewności że zawsze po nie przyjdziemy….Moim Największym błędem było to że porównujemy nasze dzieci do nas o innych….”zobacz a (Kasia robi to a ty nie) ” takie maluchy potem przychodzą potem do nas i mówią ” mamo chcę taką bluzkę czy buty bo ( Kasia ma a ja nie).Mało uczymy ich tolerancji że każdy jest inny i to wcale nie jest złe to jest fantastyczne…..że nie muszą mieć to czy tamto by być zaakceptowanym,że każdy ma w sobie coś wyjątkowego….Jeszcze wiele przede mną nauki….:)

  8. Atol Atol

    Widzę,że dla wielu mam katar to nie choroba, tak samo jest w moim przedszkolu tyle że dla mojego dziecka złapanie kataru oznacza w 100% zapalenie obustronne uszu, które mamy średnio raz na miesiąc i leczone antybiotykami co wyklucza moje dziecko z zajęć na 2 tygodnie. Mama z dzieckiem z katarem musi sobie poradzić w kilka dni a ja w kilkanaście. Gratuluję podejścia.

  9. alicja alicja

    też słysze od kierownika placówki: przyprowadzają z katarem (i załamuje ręce).
    niestety katar różni się od …. kataru.
    usprawiedliwienia bo inne mają to co tam to zwykłe olewanie SWOJEGO dziecka. szacun dla takich twardzieli.

    nie każdy może zwolnić się z roboty – to ta druga strona medalu. dlatego ja płaczę poduchę, że nie wyrabiam, że mam duże opłaty firmowe (sama prowadzę firmę), ze pożyczam na… ZUS czyli firma jest nierentowna. bo jak mały ma 37.1 wieczorem i rano to zostajemy w domu. ale zanim dojdę do lekarza to ta 3-dniówka mija, więc nie idę na zwolnienie i… płacę wysoki ZUS (1200 m-c i nikt nie pyta skąd wziąć; po zapłaceniu ZUSu zaczynam pracować na utrzymanie firmy, a dopiero potem na pensję). dodam, ze 3 x w tyg „zwalniam” się z pracy bo rehabilituję dziecko.

    ja nie poślę dziecka z temp. do przedszkola i w sumie w d… mam ZUS, ważniejsze jest moje dziecko. tu i teraz. bo tylko raz wżyciu będzie miał 2 latka. tylko teraz mogę się nim zająć. jak ma straszny katar też zostajemy w domu 2-3 dni (zalecenia lekarza) by się „wyprostowało, a u dzieci sytuacja jest bardzo dynamiczna, szybko się regenerują.

    no ale jak inni rodzice mają w d…
    nie chcę osądzać od czci i wiary, bo wiem, że nie każdy ma super-szefa i dobrą pensję. ja też nie mam. ja mam tylko rozum.

  10. Aleksandra Aleksandra

    Gratuluję podejścia drogie mamy, ja wlasnie jestem od początku roku trzeci miesiąc na zwolnieniu (a drugi raz w szpitalu) z powodu ciągłych infekcji jakie łapie moje dziecko w przedszkolu.

  11. Mirka Mirka

    JA tam swojego przedszkolaka staram się zawsze doleczyć. Siedzi z babcią w domu i wiem, że na pewno dostanie leki, zje i dojdzie do zdrowia. Tym sposobem uniknęłam wielokrotnie antybiotyków. Ze swojej strony mogę wam powiedzieć, że przy infekcjach niezawodne są zawsze inhalacje i dobry syrop na kaszel. Na mojego syna najlepiej działa fosidal. Skutecznie hamuje stan zapalny. Dużo daje również odpowiedniai zbilansowana dieta.

Zobacz również

Polecane tematy